Nadal pozostając w niemalże grobowym nastroju, chyba adekwatnie do świąt, spod palców wymykają mi się same smutki, pesymistyczne myśli, same półsłówka traktujące jednak w pełni o tym, co najbardziej przybijające. Szkoda gadać, lepiej wstukać wiersz.
“Twoimi śladami”
Oddała bym siebie Tobie
owiniętą w pakowy papier
obwiązaną dratwą
Poznałbyś, że to ja
po tym, jak w ścianki drapię
jak szeptam,
że jesteś moją jedyną [...]
Posty oznaczone jako ‘serce’
Ostatnia deska ratunku.
Opublikowany w Wiersze, Wiersze Ani, Otagowano handra, Miłość, Poezja, Refleksje, rozmyślania, serce, smutek, tęsknota, Wiersze listopad 2, 2008 | Zostaw Komentarz »
Wiekuista światłość?
Opublikowany w Bez kategorii, Pamiętnik, Wiersze, Wiersze Ani, Otagowano 11 listopada, cmentarz, grób, przytłoczenie, Refleksje, rozmyślania, sens życia, serce, smutek, trwoga, Wiersze, wszystkich świętych, znicz, łzy, śmierć, święta, Życie listopad 2, 2008 | Zostaw Komentarz »
Wszystkich Świętych. W autobusach miejskich, na wyświetlaczach przesuwa się ospale informacja: “1 listopada 2008 roku. Godzina tamta i siamta. Imieniny: Wszystkich Świętych”. A więc świętujmy. Każdy ma dziś swoje imieniny. No, z małymi wyjątkami, bo z pewnością nie każde imię ma swojego świętego patrona. A my co? My, Polacy, o mesjańskich niegdyś zapędach, z przesadną [...]
W moim mieście.
Opublikowany w Bez kategorii, Pamiętnik, Wiersze, Wiersze Ani, Otagowano beton, bruk, chaber, chodnik, dmuchawce, fasola, fotografia, kamienice, koniczyna, Kraków, kwiat, kwiaty, miasto, mieszkańcy, Miłość, nektar, pies, piwonia, Poezja, powój, przyjaciel, pszczoła, Pucek, płatki, Refleksje, rozmyślania, rośliny, serce, spacer, trawa, tęsknota, wiersz, Wiersze, zdjęcie, łańcuch przyczynowo - skutkowy, ślaz, śmierć październik 17, 2008 | Zostaw Komentarz »
Spacerując chodnikiem z moim przyjacielem o czterech łapkach – Puckiem, prawie, że wdepnęłam w kwiat rosnący na chodniku.
Jakie szczęście, że jego płatki silniejsze niż płatki innych roślinek. Jakie to szczęście, że żadna pszczółka – głodomórka nie wyssie z niego nigdy żadnego nektaru. Jakie to szczęście, że nie posiada łodyżki, którą zaraz by zwiał wiatr.
Co [...]
Szkarłatne perły.
Opublikowany w Bez kategorii, Wiersze, Wiersze Ani, Otagowano bó, cierpienie, efemera, handra, krew, Miłość, odwaga, perła, perły, Poezja, Przemyślenia, Refleksje, rozmyślania, serce, strach, słowa rzucane na wiatr, Wiersze, załamanie, Życie październik 12, 2008 | Zostaw Komentarz »
Pisać o życiu nie jest trudno. Wypuścić z ust kilka oklepanych banałów, co jak chmurka ciepłego powietrza w zimie, rozpierzchnie się po kilku sekundach w masie powietrza zimnego jak lód, w masie ludzi zimniejszych od lodu.
Lecz, jakie znaczenia ma ta chmurka ulotna? Jedna z najzwyklejszych w życiu efemer oprócz drobinek kurzu w słońcu, oprócz słów, [...]
I minęło.
Opublikowany w Bez kategorii, Pamiętnik, Wiersze, Wiersze Ani, Otagowano Ania, forografia, fotografia, jesień, kasztany, marzenia, Miłość, nytrzanka, pantha rei, Paweł, pocałunek, Poezja, przemijanie, Przemyślenia, róża, Refleksje, rozmyślania, sen, serce, tęsknota, Wiersze, Wspomnienia, wszystko płynie, zdjęcia, zdjęcie październik 7, 2008 | Zostaw Komentarz »
I minęło. Kilkadziesiąt godzin przypadkiem wyrwanych złośliwemu losowi z rąk. Kilkadziesiąt godzin, a nawet i kilkanaście godzin więcej, by móc się sobą troszkę więcej nacieszyć, by móc się na siebie napatrzeć, by móc przedłużyć troszkę ten fantastyczny sen, który i tak, prędzej czy później, skończy się, lecz, na szczęście, nie – bezpowrotnie.
Minęło wśród kasztanowych ludzików, [...]
Już jutro!
Opublikowany w Pamiętnik, Wiersze, Wiersze Ani, Otagowano dotyk, Miłość, Poezja, powrót, Przemyślenia, Refleksje, rozmyślania, serce, spotkanie, tęsknota, Wiersze październik 2, 2008 | Zostaw Komentarz »
W końcu się zobaczymy. Po drodze do tego spotkania zdążyliśmy się sobie napłakać, wyżalić, pomarudzić, posprzeczać, popuszczać pstryczki w nos, ale przynajmniej się nie nudziliśmy. Nuda przychodzi tylko we śnie, bo nie można wtedy o sobie pomyśleć, bo niby jak? Ale ani chwili nam już nudno nie będzie, bo znowu na króciutki, króciuteńki czas będziemy [...]
Samotne jabłko.
Opublikowany w Wiersze, Wiersze Ani, Otagowano cierpienie, deszcz, jabłko, jabłoń, jesień, koniec, liście, Przemyślenia, płacz, Refleksje, rozmyślania, sad, samotność, serce, smutek, szloch, tęsknota, łzy, śmierć wrzesień 28, 2008 | Zostaw Komentarz »
Smutne refleksje.
“Jabłko”
Upadło jabłko z drzewa
w trawę jesienną, zmokniętą
Tam w dole słowik nie śpiewa
Wygina szyjkę, słabiutką, maleńką.
Siedzę pod starą jabłonią,
deszcz spływa po korze
Cienkie, wiotkie liście
szeptają: “Boże, Boże…”
W powietrzu fruwają
Mokre, niematerialne
paciorki różańca
Spadają bezszelestnie
Skazane, choć niewinnie
na dno ziemskiego szańca.
Upadło jabłko z drzewa
w trawę jesienną, zmokniętą
Tam w dole słowik nie śpiewa
Wygina szyjkę, słabiutką, maleńką.
I cały sad w różańcach
modlitwach nieskończonych
na [...]
Urywek ze wspomnień…
Opublikowany w Bez kategorii, Pamiętnik, Wiersze, Wiersze Ani, Otagowano Ania, Ból, czułość, dotyk, Miłość, noc, Paweł, Przemyślenia, Refleksje, rozmyślania, sen, serce, smutek, tęsknota, wakacje, Wspomnienia wrzesień 23, 2008 | Zostaw Komentarz »
…tych bolesnych. Pod przykrywką uśmiechu, od wewnątrz zjada mnie łapczywie nieugięta tęsknota. Wiem, że to samo czujesz Ty, choć nie chcesz mi tego mówić… Kocham Cię, Misiu.
“26 sierpień 2008″
Usnąwszy, złożył głowę na jej piersi
ten jedyny ostatni raz
czuła, że razem mogą być więksi
niż smutek, niż starość, niż czas.
Niż latarnie uliczne jaśniejsze
były jego oczy przed zaśnięciem
Niż najczystsza [...]
Serce krwawiące, serce kochające.
Opublikowany w Pamiętnik, Wiersze, Wiersze Ani, Otagowano Wiersze, Wspomnienia, Miłość, Refleksje, Poezja, marzenia, rozmyślania, Ania, serce, nytrzanka, wiara, tęsknota, smutek, łzy, płacz, jesień, krew, śmierć, liście, handra, testament, nadzieja wrzesień 20, 2008 | 1 komentarz »
Na komentarz nie mam dziś siły. Coś we mnie się kruszy powolutko, jak jesienne zeschnięte liście. Liście, które potrzebują upaść spokojnie w miękką, zwilżoną deszczem trawę i tam usnąć bezpiecznie, cichutko, czekając na powolutkie nadejście śmierci…
“Zawał serca”
W trzy dni przed śmiercią
zaproszę
do siebie Ciebie
Wśród ogólnego egoizmu
biedy, zarazy
psychicznego zamętu
Zostawię Ci..
Nie, nie zostawię nikomu
swego testamentu
Wśród ogólnego egoizmu
biedy, zarazy
zamętu [...]
Jesienne łzy – pantha rei.
Opublikowany w Bez kategorii, Pamiętnik, Wiersze, Wiersze Ani, Otagowano Ania, Heraklit, jesień, kasztanowiec, kasztany, Miłość, nytrzanka, pantha rei, Poezja, płacz, Refleksje, rozmyślania, serce, smutek, szloch, tęsknota, Wiersze, wszystko płynie, łzy wrzesień 16, 2008 | Zostaw Komentarz »
Wszystko płynie. Pantha rei, jak stwierdził Heraklit. Wakacje minęły, już bezpowrotnie, teraz tylko zwiewny płaszcz liści zaczyna okrywać chodniki. I chmury płaczą. I drzewa płaczą. I płaczą ludzie.
“Kasztany”
Coraz więcej kasztanów spada w trawę,
jak łzy drzew.
W suchych liściach się chowają,
zamieniają
szloch w jesienny śpiew.
Coraz więcej kasztanów spada w trawę,
jak łzy drzew.
Do stóp im się kłania,
na nogach się [...]