Kiedy rozmyślam, jakże tendencyjnie, o sensie istnienia człowieka i o tym, co tak naprawdę na świecie jest dla nas w pełni, co w pewnym stopniu możemy zmienić, a czego nie powinniśmy ruszać swoimi niszczycielskimi dłońmi, to dochodzę do wniosku, że dla dla człowieka w pełni jest on sam, to, co możemy ewentualnie zmienić, to my [...]
Przeczytaj cały Post »
Wiara zawsze była, jest i będzie przedmiotem chyba najbardziej żarliwych dyskusji i polemik. Przynajmniej tych, które czasem sam na sam ze sobą prowadzę: tych dyskusji, podczas których moje ja kłóci się same z sobą, tych polemik, kiedy to mieszają się we mnie argumenty za i przeciw, a zderzenie się tych dwóch frontów, ciepłego i zimnego [...]
Przeczytaj cały Post »
Posted in Wiersze, Wiersze Ani, Wiersze Pawła, tagged Ania, cierpienie, nytrzanka, Refleksje, rozmyślania, serce, Życie on maj 12, 2008 | Brak komentarzy »
Może dzisiejszy dzień to nie najlepszy moment na prowadzenie jakichś zbyt głębokich, a i w dodatku bardzo osobistych wywodów ( jak zwykle - to już staje się nudne ) quasi filozoficznych. Może ja do tego nie mam ani kawałka myślącej głowy, może Ty wcale ( jestem tego pewna ) nie masz ochoty tego czytać. Bo [...]
Przeczytaj cały Post »
Finisz. I nadeszło to, czego baliśmy się najbardziej. Od dziś Pawełkowi musi być do twarzy tylko w wojskowym mundurze, od dziś trzeba zadowolić się zdjęciami i wspólnymi chwilami, które minęły pięknie, lecz zbyt szybko. Od dziś każdy dzień, każda sekunda, minuta, godzina w nocy czy w dzień jest bezustannym czekaniem. Kiedy to przeczytasz, Kochanie? Dobre [...]
Przeczytaj cały Post »
Weekend, jak ze snów. Kłopoty odpływają z nurtem Wisły, deszcze mogą padać ile chcą, tęsknota spada z hukiem z diabelskiego młyna. Dwa dni - tylko Ty, dwa dni - tylko ja. A tyle było obaw, tyle niespokojnych myśli, które jak śnieg, zimne, stopiły się w mgnieniu oka, jakby były ogrzane promieniami słońca, i podlały [...]
Przeczytaj cały Post »
Już późno. Już prababka noc grubym pledem gęsto czarną nicią sztywną tkanym okryła okolice, tylko gdzieniegdzie gwiezdne prześwity, niczym na pledzie dziurki ze starości przez mole czasu wyżarte, jakby chłód przepuszczały do śpiących spokojnie pod nim. Puls miasta zwolniony, temperatura spada. To chyba już druga faza snu, gdy po głowie krążą majaki przedziwne, kolorowe, że [...]
Przeczytaj cały Post »
Dziś czytając swoje dawne wiersze, swoje dawne wypociny o tym, jak to źle być samotnym, swoje młodzieńcze łzy przemienione w słowa, czuję, że dzięki mojemu Słońcu, wszystkie te stare uczucia, narzekania niedojrzałej nastolatki mogę z pewnością uznać za przedawnione, przeterminowane, zapomniane i to już bezpowrotnie. Chwile samotnego włóczenia się po Krakowie lub siedzenia z psem [...]
Przeczytaj cały Post »
Reymont powiedział kiedyś:“Rzeczywistość jest z tej samej przędzy co i marzenia”. Jeśli ten niewątpliwie wielki pisarz miał pełną słuszność po swojej stronie, to dlaczego my, “przyziemna hołota” (za Mrożkiem), w tej naszej ziemskiej tułaczce wciąż narzekamy na tę naszą, XXI-wieczną ( ale i każdą, bo skargi nie rozwinęły się na przestrzeni wieków, a były cechą [...]
Przeczytaj cały Post »