Kanały:
Wpisy
Komentarze

Posty oznaczone jako ‘Przemyślenia’

Należy korzystać z życia. Ech, jak idyllicznie brzmi do zdanie, gdyby tylko nie trzeba było patrzeć na świat realistycznie. Ale trzeba, więc wróćmy na Ziemię. Miałam na myśli po prostu korzystanie z tego, że wróciłam na kilka dni z Wrocławia do Krakowa i surfowanie po internecie, którego, pożal się, Boże, jeszcze tam nie mamy. Ba! [...]

Przeczytaj cały Post »

Czas płynie tak szybko, że nie długo zegarmistrzowie nie poradzą sobie z naprawianiem zegarków, które nie wytrzymały takiego tempa. Nie poradzi sobie z tym nawet “zegarmistrz światła purpurowy”… A co dopiero człowiek. Dlatego właśnie nim spojrzałam na rozkład pociągów do Wrocławia – miasta tysiąca mostów i niekończącej się Odry, już byłam w tym mieście, już [...]

Przeczytaj cały Post »

Dawno tu nic nikt nie pisał i chyba od dziś nikt wiele już tu nie napisze.
Po ciężkiej mordędze z maturą i jeszcze cięższej z rodziną nadszedł słoneczny czas rozstań, który pasowało by należycie wykorzystać. I to nie tylko na błogi odpoczynek w cieniu starej gruszy, ale i na jakże dorośle brzmiące planowanie przyszłości. Tak, tak. [...]

Przeczytaj cały Post »

W życiu czasami są takie momenty, kiedy można w całej okazałości dostrzec, jak bardzo niekiedy jesteśmy niekompatybilni ze światem, jaki nas otacza. Albo ze środowiskiem, z jakim, bądź co bądź w niektórych sytuacjach przymusowo, musimy obcować.
A może tylko ja mam takie dziwaczne odczucia, bo może jestem zwykłym psychoneurotykiem.A pisał swego czasu wybitny znawca takiego charakteru, [...]

Przeczytaj cały Post »

Podobno… Bo jak się można dowiedzieć w trakcie nauki w liceum dwujęzycznym o profilu francuskim, język ten jest nie tylko językiem miłości, ale może przysparzać o ból głowy, wycieńczenie podczas wbijania sobie do głowy tysiąca różnych czasów i innych tym podobnych, językiem, w którym nauczyciel może Cię zrównać z krawężnikiem albo i gorzej, językiem, który [...]

Przeczytaj cały Post »

A niechże ta wiosna trwa wiecznie! – a może i banalnie, może nieoryginalnie, bo w ostatnich dniach wszyscy zdają się to myśleć, ale nie mogłam nie zamieścić tego wykrzyknienia na samym początku mojego wpisu.
Tak na mnie działa to słoneczko ( “Ty kochasz mnie, a ona nie… Czemu słoneczko, czemu tak jest?” – pisał niegdyś Stachura [...]

Przeczytaj cały Post »

To niesamowite, jak bardzo zmienić się może rodzina. Lub być cały czas inną niż Ci się wydawało, ukrywając to skrzętnie. No,  może czasem, siedząc samemu w pokoju za zamkniętymi drzwiami, dało się usłyszeć kilka, kilkanaście….kilkadziesiąt… niemiłych słów.
To niesamowite, jak ludzie, zwierzęta obdarzone przecież uczuciami, kupują je sobie u innych. Tyle czasu. Tyle czasu żyć w [...]

Przeczytaj cały Post »

Pisać o życiu nie jest trudno. Wypuścić z ust kilka oklepanych banałów, co jak chmurka ciepłego powietrza w zimie, rozpierzchnie się po kilku sekundach w masie powietrza zimnego jak lód, w masie ludzi zimniejszych od lodu.
Lecz, jakie znaczenia ma ta chmurka ulotna? Jedna z najzwyklejszych w życiu efemer oprócz drobinek kurzu w słońcu, oprócz słów, [...]

Przeczytaj cały Post »

I minęło. Kilkadziesiąt godzin przypadkiem wyrwanych złośliwemu losowi z rąk. Kilkadziesiąt godzin, a nawet i kilkanaście godzin więcej, by móc się sobą troszkę więcej nacieszyć, by móc się na siebie napatrzeć, by móc przedłużyć troszkę ten fantastyczny sen, który i tak, prędzej czy później, skończy się, lecz, na szczęście, nie – bezpowrotnie.
Minęło wśród kasztanowych ludzików, [...]

Przeczytaj cały Post »

W końcu się zobaczymy. Po drodze do tego spotkania zdążyliśmy się sobie napłakać, wyżalić, pomarudzić, posprzeczać, popuszczać pstryczki w nos, ale przynajmniej się nie nudziliśmy. Nuda przychodzi tylko we śnie, bo nie można wtedy o sobie pomyśleć, bo niby jak? Ale ani chwili nam już nudno nie będzie, bo znowu na króciutki, króciuteńki czas będziemy [...]

Przeczytaj cały Post »

Starsze wpisy »