Posted in Wiersze, Wiersze Ani, tagged anioł, diabeł, dobro, grzech, Poezja, szatan, Wiersze, zło, Życie on czerwiec 26, 2008 | Brak komentarzy »
Dobro i zło: brzmi aż do przesady banalnie. Wypowiedzieć to lekkim, łagodnym tonem i zabrzmi niemalże niczym morał wyciągnięty z Czerwonego Kapturka czy tam osmolonego Kopciuszka. Ale czy kogoś to śmieszy czy nie, tacy panowie, jak bracia Grimm opisywali ponadczasowe pojęcia, o których Ewangelie, powieści, a nawet współczesne felietony traktują nadal, tyle że w sposób, [...]
Przeczytaj cały Post »
Posted in Bez kategorii, Pamiętnik, Wiersze, Wiersze Ani, tagged Miłość, Poezja, tęsknota, Wiersze, Wiersze Ani, Życie on czerwiec 11, 2008 | Brak komentarzy »
Gdy dałam do przeczytania znajomej ten wiersz, odpowiedziała bez ogródek:”Może jakiś mniej optymistyczny wiersz ?”, ale co na to poradzić, gdy słowa same układają się w konkretne zdania, może w ten sposób ukazując głębię naszych myśli, której my sami nie znamy? Może dlatego nie należy ufać nawet samemu sobie.
Wiersz ten napisałam wracając pociągiem od Pawła, [...]
Przeczytaj cały Post »
Dziś będzie szczerze.
Bez ubierania w kwieciste metafory.
Było pięknie. Zbyt mało? Cudownie. Jak zawsze, kiedy o jednym czasie, jednej szerokości i długości geograficznej spotkają się dwie osoby, które jedno serce posiadają na połowę. Jedno serce, które w dwóch miejscach bije, jedno serce, które dwojgu ludziom daje życie.
Kilka dni, które muszą wystarczyć na miesiąc, może dwa. Tak [...]
Przeczytaj cały Post »
Nadszedł nasz upragniony czas.
Nasze kilka dni wydarte nieznośnemu losowi z dłoni i chyłkiem schowane, by ten, czasem, dla kaprysu nam go nie zabrał. Nasze kilka słów wypowiedziane prosto w oczy, a nie w słuchawkę telefonu. Nasz czas nie odliczany szybkimi impulsami.
Nasz czas, choć krótki - to warty wszystkiego.
“Latarnie”
Opiekuj się
każdym skrawkiem ciała
każdym kawałkiem
rozgrzanej skóry
Przygarniaj
pod swe ramiona [...]
Przeczytaj cały Post »
Każdy z nas w swoim życiu, niczym w ubraniach, przebiera w maskach. W różnych miejscach zachowuje się różnie, w innych sytuacjach inaczej. Lecz po co, skoro prawda prędzej czy później wychodzi na jaw?
“Etykieta”
Szelest zdartej etykiety
byłeś drogi
kolorowy
słowem:
byłeś z górnej półki
dłonie małe
krótkie nogi
ledwie ciebie dosięgały
ledwie zapach czuć twój
mogły
ledwie napis przeczytały
co migotał w oczach
wszystkich
którzy tak na palcach stali
zbyt [...]
Przeczytaj cały Post »
Najbardziej ranimy swych najbliższych- usłyszałam kiedyś i ze wstydem przytaknąć tym słowom muszę. Bo czy nie jest tak, że obcym chcemy się przypodobać, a rodzinę swoją traktujemy po macoszemu?
I po macoszemu zdarza nam się traktować własną Matkę. Mamę. Mamusię. Zdarza nam się nakrzyczeć na Nią, przekląć, ignorować, lecz ( jakie to oklepane- ktoś pomyśli [...]
Przeczytaj cały Post »
Kiedy rozmyślam, jakże tendencyjnie, o sensie istnienia człowieka i o tym, co tak naprawdę na świecie jest dla nas w pełni, co w pewnym stopniu możemy zmienić, a czego nie powinniśmy ruszać swoimi niszczycielskimi dłońmi, to dochodzę do wniosku, że dla dla człowieka w pełni jest on sam, to, co możemy ewentualnie zmienić, to my [...]
Przeczytaj cały Post »
Wiara zawsze była, jest i będzie przedmiotem chyba najbardziej żarliwych dyskusji i polemik. Przynajmniej tych, które czasem sam na sam ze sobą prowadzę: tych dyskusji, podczas których moje ja kłóci się same z sobą, tych polemik, kiedy to mieszają się we mnie argumenty za i przeciw, a zderzenie się tych dwóch frontów, ciepłego i zimnego [...]
Przeczytaj cały Post »
Finisz. I nadeszło to, czego baliśmy się najbardziej. Od dziś Pawełkowi musi być do twarzy tylko w wojskowym mundurze, od dziś trzeba zadowolić się zdjęciami i wspólnymi chwilami, które minęły pięknie, lecz zbyt szybko. Od dziś każdy dzień, każda sekunda, minuta, godzina w nocy czy w dzień jest bezustannym czekaniem. Kiedy to przeczytasz, Kochanie? Dobre [...]
Przeczytaj cały Post »
Weekend, jak ze snów. Kłopoty odpływają z nurtem Wisły, deszcze mogą padać ile chcą, tęsknota spada z hukiem z diabelskiego młyna. Dwa dni - tylko Ty, dwa dni - tylko ja. A tyle było obaw, tyle niespokojnych myśli, które jak śnieg, zimne, stopiły się w mgnieniu oka, jakby były ogrzane promieniami słońca, i podlały [...]
Przeczytaj cały Post »