Kanały:
Wpisy
Komentarze

Posty oznaczone jako ‘nytrzanka’

Jak wyżej, oto i on:
“Przed oczyma duszy”
Usiadłszy na kanapie, przestała odczuwać, że ma nogi. Ciało, jak gdyby przekrojone na dwie części, niespokojnie zwaliło się na miękkie poduchy za plecami, a stopy pociągnęły łydki na podłogę. Oczami, kołującymi, jak sępy nad padliną, niemalże widziała, jak dolna część jej ciała spada w dół, jak rzecz każda inna, [...]

Przeczytaj cały Post »

To niesamowite, jak bardzo zmienić się może rodzina. Lub być cały czas inną niż Ci się wydawało, ukrywając to skrzętnie. No,  może czasem, siedząc samemu w pokoju za zamkniętymi drzwiami, dało się usłyszeć kilka, kilkanaście….kilkadziesiąt… niemiłych słów.
To niesamowite, jak ludzie, zwierzęta obdarzone przecież uczuciami, kupują je sobie u innych. Tyle czasu. Tyle czasu żyć w [...]

Przeczytaj cały Post »

Paweł siedzi przy stole, nieuważnie studiuje książkę z origami, i zagina w dłoniach biały, nierówno wycięty arkusz papieru. Z kartki powoli, krok za krokiem wyłania się skorpionik. Nieforemny, troszkę krzywo zgięty.
A mi przypadkiem kredki pod rękę się przyturlały, przypadkiem jakiś długopis wydostał się z piórnika i prosił, by dać mu troszkę pożyć.
Wzrokiem więc opuściłam skorpionka [...]

Przeczytaj cały Post »

I minęło. Kilkadziesiąt godzin przypadkiem wyrwanych złośliwemu losowi z rąk. Kilkadziesiąt godzin, a nawet i kilkanaście godzin więcej, by móc się sobą troszkę więcej nacieszyć, by móc się na siebie napatrzeć, by móc przedłużyć troszkę ten fantastyczny sen, który i tak, prędzej czy później, skończy się, lecz, na szczęście, nie – bezpowrotnie.
Minęło wśród kasztanowych ludzików, [...]

Przeczytaj cały Post »

Tytuł niejednoznaczny…a może i tak? Może każdemu oczywisty jest fakt, że ten koniec, ten marny kres naszego bytowania nie może zrobić nic innego, jak tylko powtarzać te dwa słowa, dwa nieodwołalne słówka, które wygłosi każdemu z nas.
Śmierć – temat rzeka, raz nas do siebie przybliża raz ucieka… Jedni się jej boją, inni uparcie twierdzą, że [...]

Przeczytaj cały Post »

Dziś wpis będzie nieco inny. Zamiast wiersza zamieszczę tu jedno, jedyne skończone, moje autorskie opowiadanie, powiedzmy, że fantasy, o ile może je napisać ktoś, kto przeczytał dwie, może trzy książki tego typu. Pomimo to porwałam się na to i wyszedł tekst, który można przeczytać niżej. Zapraszam do poczytania próbki mojej epickiej twórczości, choć chyba nasycone [...]

Przeczytaj cały Post »

Na komentarz nie mam dziś siły. Coś we mnie się kruszy powolutko, jak jesienne zeschnięte liście. Liście, które potrzebują upaść spokojnie w miękką, zwilżoną deszczem trawę i tam usnąć bezpiecznie, cichutko, czekając na powolutkie nadejście śmierci…
“Zawał serca”
W trzy dni przed śmiercią
zaproszę
do siebie Ciebie
Wśród ogólnego egoizmu
biedy, zarazy
psychicznego zamętu
Zostawię Ci..
Nie, nie zostawię nikomu
swego testamentu
Wśród ogólnego egoizmu
biedy, zarazy
zamętu [...]

Przeczytaj cały Post »

Wszystko płynie. Pantha rei, jak stwierdził Heraklit. Wakacje minęły, już bezpowrotnie, teraz tylko zwiewny płaszcz liści zaczyna okrywać chodniki. I chmury płaczą. I drzewa płaczą. I płaczą ludzie.
“Kasztany”
Coraz więcej kasztanów spada w trawę,
jak łzy drzew.
W suchych liściach się chowają,
zamieniają
szloch w jesienny śpiew.
Coraz więcej kasztanów spada w trawę,
jak łzy drzew.
Do stóp im się kłania,
na nogach się [...]

Przeczytaj cały Post »

…choć w moim wypadku, to raczej nie nadmiar troski ( vide: pierwszy cytat ).
W wyniku pewnym wypadków/starć/kłótni w kręgu moich najbliższych (Stanisław Jerzy Lec stwierdził kiedyś: “koła rodzinnego nie tworzy się cyrklem”), jakaś wewnętrzna siła zmusiła mnie do rozmyślań nie nad niczym innym, jak nad rodziną. Swoich problemów osobistych na świat wydawać nie będę, jednak [...]

Przeczytaj cały Post »

Nic tak nie boli, jak brak najbliższej osoby tuż, tuż przy sobie.
Świat traci kolory, a my zachowujemy pozory: uśmiech na twarzy i smutek w sercu.
“W skorupie”
Zamknięta
w swojej twardej łupinie
gdzie powietrze suche
czekam cierpliwie,
aż coś ze mnie zginie.
Szorstkość skorupy
układa mnie do snu
śpiewa kołysanki.
Przez kołdrę ciemności
nie widzę nawet słów
dziecięcej rymowanki
Nie tu
Tu znikł pluszowy miś
radosny uśmiech lalki.
Nawet strzygi spod [...]

Przeczytaj cały Post »

Starsze wpisy »