<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/"
	>

<channel>
	<title>Ania i Paweł</title>
	<atom:link href="http://aniaipawel.wordpress.com/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://aniaipawel.wordpress.com</link>
	<description>Wspólny świat dwóch osób skondensowany do wielkości bloga...</description>
	<lastBuildDate>Tue, 20 Oct 2009 04:59:12 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.com/</generator>
	<language>pl</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<cloud domain='aniaipawel.wordpress.com' port='80' path='/?rsscloud=notify' registerProcedure='' protocol='http-post' />
<image>
		<url>http://www.gravatar.com/blavatar/7d9dfbc81806698dc7aa0cf4e232bfc6?s=96&#038;d=http://s.wordpress.com/i/buttonw-com.png</url>
		<title>Ania i Paweł</title>
		<link>http://aniaipawel.wordpress.com</link>
	</image>
			<item>
		<title>Powroty.</title>
		<link>http://aniaipawel.wordpress.com/2009/10/20/powroty/</link>
		<comments>http://aniaipawel.wordpress.com/2009/10/20/powroty/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 20 Oct 2009 04:59:12 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ania</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>
		<category><![CDATA[internet]]></category>
		<category><![CDATA[Kraków]]></category>
		<category><![CDATA[Miłość]]></category>
		<category><![CDATA[Poezja]]></category>
		<category><![CDATA[powroty]]></category>
		<category><![CDATA[Przemyślenia]]></category>
		<category><![CDATA[Refleksje]]></category>
		<category><![CDATA[szkoła]]></category>
		<category><![CDATA[wiersz]]></category>
		<category><![CDATA[Wrocław]]></category>
		<category><![CDATA[Wspomnienia]]></category>
		<category><![CDATA[Życie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://aniaipawel.wordpress.com/?p=344</guid>
		<description><![CDATA[Należy korzystać z życia. Ech, jak idyllicznie brzmi do zdanie, gdyby tylko nie trzeba było patrzeć na świat realistycznie. Ale trzeba, więc wróćmy na Ziemię. Miałam na myśli po prostu korzystanie z tego, że wróciłam na kilka dni z Wrocławia do Krakowa i surfowanie po internecie, którego, pożal się, Boże, jeszcze tam nie mamy. Ba! [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=aniaipawel.wordpress.com&blog=3405050&post=344&subd=aniaipawel&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p>Należy korzystać z życia. Ech, jak idyllicznie brzmi do zdanie, gdyby tylko nie trzeba było patrzeć na świat realistycznie. Ale trzeba, więc wróćmy na Ziemię. Miałam na myśli po prostu korzystanie z tego, że wróciłam na kilka dni z Wrocławia do Krakowa i surfowanie po internecie, którego, pożal się, Boże, jeszcze tam nie mamy. Ba! Nie mamy nawet komputera. Właśnie to i brak zimowych ciuchów w mojej szafie zmusiło nas do wyjazdu, bo, w przeciwnym razie, nie porywałabym się na wydawanie ostatnich pieniędzy na bilet do Krakowa.<br />
Ale porwałam się i mimo to nie żałuję, choć już w środę trzeba będzie wrócić do normalnego życia, do porannego wstawania, do szkoły, do pracy, której jeszcze nie mamy, do naszego Kosia. do Wrocławia&#8230; Życie to ciągłe powroty i już się z tym pogodziliśmy, choć nie zawsze każdy ma do czego wracać. My, na szczęście, mamy i, póki się da, powracamy, a to, co dobre i już za nami, niech też powraca. We wspomnieniach.</p>
<p>Aha, i zostawiam wiersz, a może piosenkę bardziej. Przekaz ma raczej prosty&#8230;A może dzięki temu trudniejszy do zrozumienia?</p>
<p><strong>&#8220;Szkoła&#8221;</p>
<p>Życie to szkoła prawie, jak ogólniak,<br />
Ale ławka dla każdego jest jedna wspólna.<br />
W tej szkole ciężko jest ze ściąganiem,<br />
Bo każdy człowiek ma inne zadanie.</p>
<p>***</p>
<p>Ten chłopak musi zerwać z nałogiem,<br />
Nocami włóczy się po swoim mieście.<br />
Jego dziewczyna z ubogiej rodziny<br />
Czeka na niego pod kinem jeszcze.</p>
<p>Ty widzisz ją, jak czeka wytrwale.<br />
Godzi się ze światem, bo ma nadzieję.<br />
Czy ty potrafisz, jak ona czekać?<br />
Na szczęście,co może wcale nie istnieje?</p>
<p>Ty widzisz, jak ona patrzy na ulice,<br />
Jakby zaraz miał z nich wyrosnąć Bóg.<br />
Jak ty jej powiesz, że to nie ta droga,<br />
Że tej radości odmówić musi znów?</p>
<p>Spójrz na to dziecko, co ją obserwuje:<br />
Akordeon, jak lalę trzyma i strach.<br />
Czy twoja zabawka kiedyś wiedziała,<br />
Że można mieszkać pod dachem z gwiazd?</p>
<p>Ty patrzysz, jak ona naiwnie błaga,<br />
O drobniak, który matka jej zabierze.<br />
Myślisz, że dając, dasz im obu szczęście,<br />
A plama jedną kroplą wody się spierze.</p>
<p>Obok siebie siedzicie w tej szkole.<br />
Ściągi w kieszeniach macie upchane.<br />
Czy wiesz, że oni nie pragną dzwonka?<br />
Bo nim zadzwoni nie wiedzą, co zadane.</strong></p>
<p><strong><img class="alignnone" src="http://www.photo-libre.fr/gens/PERSO012.jpg" alt="" width="600" height="407" /><br />
</strong></p>
  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/aniaipawel.wordpress.com/344/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/aniaipawel.wordpress.com/344/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/aniaipawel.wordpress.com/344/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/aniaipawel.wordpress.com/344/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/aniaipawel.wordpress.com/344/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/aniaipawel.wordpress.com/344/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/aniaipawel.wordpress.com/344/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/aniaipawel.wordpress.com/344/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/aniaipawel.wordpress.com/344/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/aniaipawel.wordpress.com/344/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=aniaipawel.wordpress.com&blog=3405050&post=344&subd=aniaipawel&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://aniaipawel.wordpress.com/2009/10/20/powroty/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/99cbde051e36a07612f414f14f712c06?s=96&#38;d=identicon" medium="image">
			<media:title type="html">nytrzanka</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://www.photo-libre.fr/gens/PERSO012.jpg" medium="image" />
	</item>
		<item>
		<title>W podróż bez mapy.</title>
		<link>http://aniaipawel.wordpress.com/2009/10/17/w-podroz-bez-mapy/</link>
		<comments>http://aniaipawel.wordpress.com/2009/10/17/w-podroz-bez-mapy/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 17 Oct 2009 00:08:53 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ania</dc:creator>
				<category><![CDATA[Pamiętnik]]></category>
		<category><![CDATA[Poezja]]></category>
		<category><![CDATA[Wiersze]]></category>
		<category><![CDATA[Wiersze Ani]]></category>
		<category><![CDATA[proza]]></category>
		<category><![CDATA[kotek]]></category>
		<category><![CDATA[Kraków]]></category>
		<category><![CDATA[pociąg]]></category>
		<category><![CDATA[Przemyślenia]]></category>
		<category><![CDATA[przeprowadzka]]></category>
		<category><![CDATA[przeszłość]]></category>
		<category><![CDATA[rozmyślania]]></category>
		<category><![CDATA[szkoła]]></category>
		<category><![CDATA[tęsknota]]></category>
		<category><![CDATA[Wrocław]]></category>
		<category><![CDATA[Wspomnienia]]></category>
		<category><![CDATA[Zmiany]]></category>
		<category><![CDATA[Życie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://aniaipawel.wordpress.com/?p=341</guid>
		<description><![CDATA[Czas płynie tak szybko, że nie długo zegarmistrzowie nie poradzą sobie z naprawianiem zegarków, które nie wytrzymały takiego tempa. Nie poradzi sobie z tym nawet &#8220;zegarmistrz światła purpurowy&#8221;&#8230; A co dopiero człowiek. Dlatego właśnie nim spojrzałam na rozkład pociągów do Wrocławia &#8211; miasta tysiąca mostów i niekończącej się Odry, już byłam w tym mieście, już [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=aniaipawel.wordpress.com&blog=3405050&post=341&subd=aniaipawel&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p>Czas płynie tak szybko, że nie długo zegarmistrzowie nie poradzą sobie z naprawianiem zegarków, które nie wytrzymały takiego tempa. Nie poradzi sobie z tym nawet &#8220;zegarmistrz światła purpurowy&#8221;&#8230; A co dopiero człowiek. Dlatego właśnie nim spojrzałam na rozkład pociągów do Wrocławia &#8211; miasta tysiąca mostów i niekończącej się Odry, już byłam w tym mieście, już żyłam w nim ponad 30 dni, zadurzyłam się w nim nawet troszkę i zaniedbałam inne sprawy: rodzinę, przyjaciół, Pucusia, przeszłość i gdzieś tam w tej kolejce także i tego bloga.Od lipca hulał tu wiatr i sprzątał pustki z liści wspomnień, dlatego czas zacząć urządzać ten opustoszały zaułek pod adresem wordpress.com.</p>
<p>Pantha rei. Wszystko płynie i wszystko się zmienia. Paweł rozpoczął studium informatyczne, a ja turystyczne. Weekendami wsiadamy w ranny pociąg sunący leniwie między polami i grzejąc się we własnych ramionach marzymy, by usnąć głęboko i zbudzić się w niebie lub we własnym łóżku ( choć czasami te pojęcia się równoważą ), a w tygodniu zamartwiamy się nad bezrobociem i myślimy, że wszystko wkoło to piekło.</p>
<p>No cóż, jedyne, co przychodzi na myśl, to najprostsze: c&#8217;est la vie.  Pozdrawiamy wszystkich ciepło, bo nie wiadomo, kiedy następnym razem tu zawitamy i zostawiamy wiersz &#8211; drogowskaz dla Was, ale i dla nas.</p>
<p><strong>&#8220;Na szlaku&#8221;</p>
<p>Więc dokąd zmierzasz, przechodniu,<br />
kiedy dalej masz stare buty<br />
podeszwę pękniętą<br />
Za sznurowadłami biega ci kot<br />
ubrany w kokardę odświętną<br />
Lecz czarny.<br />
Ulice z nim przemierzasz<br />
na wskroś.</p>
<p>Więc powiedz mi,<br />
czy szczęście zwiastujesz,<br />
czyś z ciemności gość?</p>
<p>Czy droga twa kiedyś przetnie się<br />
ze szlakiem tęczy,<br />
a ty z tej góry zjedziesz<br />
zwyczajnie, dziecięco<br />
po poręczy?</p>
<p>Popatrz, tam w dole,<br />
dzieci, co ręce mają połamane<br />
w akcie błagania moczą je<br />
w tym Jordanie<br />
Patrz, czy ty chcesz milczeć<br />
czy tak jak one wołać:<br />
Panie, Panie!</p>
<p>Przechodniu, gdzie twoja Golgota?<br />
Czy wyższa jest od Rys?<br />
Czy większa niż ludzka sromota<br />
niż cały ten ludzki wstyd</p>
<p>i nasz typowo polski</p>
<p>że jak szaleni<br />
włączają się do gry<br />
I przestają już nawet wisieć<br />
na ostatnim włosku<br />
Bo wcześniej zgubili wszystkie włoski</p>
<p>Kota zostaw w cieple kominka<br />
przechodniu<br />
I nim wysokość nad poziomem morza<br />
niska<br />
wróć się, ja cię proszę,</p>
<p>wróć po mapę do schroniska.</strong></p>
<p><img src="/Images/P20-07-09_20.23%5B1%5D.jpg" alt="" /><img class="alignnone size-medium wp-image-342" title="P20-07-09_20.23[1]" src="http://aniaipawel.files.wordpress.com/2009/10/p20-07-09_20-231.jpg?w=428&#038;h=320" alt="P20-07-09_20.23[1]" width="428" height="320" /></p>
<p>Aha. Wstyd byłoby nie dodać, że do naszej małej rodzinki zawitał nowy członek &#8211; jest nim Kosiu &#8211; nasz kociak, nasze małe bobo. Ale spokojnie &#8211; napewno na takim bobo nie poprzestaniemy&#8230; O, nie!</p>
  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/aniaipawel.wordpress.com/341/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/aniaipawel.wordpress.com/341/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/aniaipawel.wordpress.com/341/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/aniaipawel.wordpress.com/341/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/aniaipawel.wordpress.com/341/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/aniaipawel.wordpress.com/341/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/aniaipawel.wordpress.com/341/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/aniaipawel.wordpress.com/341/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/aniaipawel.wordpress.com/341/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/aniaipawel.wordpress.com/341/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=aniaipawel.wordpress.com&blog=3405050&post=341&subd=aniaipawel&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://aniaipawel.wordpress.com/2009/10/17/w-podroz-bez-mapy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/99cbde051e36a07612f414f14f712c06?s=96&#38;d=identicon" medium="image">
			<media:title type="html">nytrzanka</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="/Images/P20-07-09_20.23%5B1%5D.jpg" medium="image" />

		<media:content url="http://aniaipawel.files.wordpress.com/2009/10/p20-07-09_20-231.jpg?w=300" medium="image">
			<media:title type="html">P20-07-09_20.23[1]</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Imperatyw warunkowy.</title>
		<link>http://aniaipawel.wordpress.com/2009/07/12/imperatyw-warunkowy/</link>
		<comments>http://aniaipawel.wordpress.com/2009/07/12/imperatyw-warunkowy/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 12 Jul 2009 07:17:30 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ania</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>
		<category><![CDATA[Pamiętnik]]></category>
		<category><![CDATA[Poezja]]></category>
		<category><![CDATA[Wiersze]]></category>
		<category><![CDATA[Wiersze Ani]]></category>
		<category><![CDATA[proza]]></category>
		<category><![CDATA[Miłość]]></category>
		<category><![CDATA[nauka]]></category>
		<category><![CDATA[pożegnanie]]></category>
		<category><![CDATA[Przemyślenia]]></category>
		<category><![CDATA[Refleksje]]></category>
		<category><![CDATA[rozmyślania]]></category>
		<category><![CDATA[wakacje]]></category>
		<category><![CDATA[Wrocław]]></category>
		<category><![CDATA[Wspomnienia]]></category>
		<category><![CDATA[Życie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://aniaipawel.wordpress.com/?p=338</guid>
		<description><![CDATA[Dawno tu nic nikt nie pisał i chyba od dziś nikt wiele już tu nie napisze.
Po ciężkiej mordędze z maturą i jeszcze cięższej z rodziną nadszedł słoneczny czas rozstań, który pasowało by należycie wykorzystać. I to nie tylko na błogi odpoczynek w cieniu starej gruszy, ale i na jakże dorośle brzmiące planowanie przyszłości. Tak, tak. [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=aniaipawel.wordpress.com&blog=3405050&post=338&subd=aniaipawel&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p>Dawno tu nic nikt nie pisał i chyba od dziś nikt wiele już tu nie napisze.</p>
<p>Po ciężkiej mordędze z maturą i jeszcze cięższej z rodziną nadszedł słoneczny czas rozstań, który pasowało by należycie wykorzystać. I to nie tylko na błogi odpoczynek w cieniu starej gruszy, ale i na jakże dorośle brzmiące planowanie przyszłości. Tak, tak. Nam, którym los nie był przychylny to dumne, pawie planowanie zgotowało niespodziankę ( i to przyprawioną czarką goryczy ) dużo, dużo wcześniej niż przeciętnemu dwudziestolatkowi o studyjnych ambicjach. Przyszło nam wypadać z własnych rodzinnych gniazdek, czy to z własnej woli, czy to z woli jakiegoś nieżyczliwego/ej hipokryty/ki rychlej aniżeli niektórzy tego oczekiwali.</p>
<p>I tak tym razem, tym szczęśliwym ( to się okaże ) trafem, jak kamyki rzucane przez małe dziecko wróciliśmy do Wrocławia. Wróciliśmy uzbrojeni w wór doświadczeń zarówno tych miłych, jak i smutnych, radosnych i przykrych. Ale ku naszej uciesze mamy też ze sobą siebie i naszych aniołów stróżów na ramionach, choć czasem w chwilach gniewnego uniesienia i łez nie zdajemy sobie z tego sprawy. Niech więc będzie tak, jak życie tego chce.</p>
<p>Bywajcie chwile minione!</p>
<p><strong>&#8220;Nowa epoka&#8221;</strong></p>
<p><strong>Były takie dni<br />
w pamięci,<br />
które ciągle przywołuję.<br />
Wiesz, te miłe,<br />
których zapach nęci,<br />
jak powiew wiosny<br />
i bocian,<br />
co nad niwą kołuje.</strong></p>
<p><strong>Były takie dni,<br />
a dziś<br />
jest dzień zapłodnienia:<br />
Oto nowa epoka<br />
narodzi się z lodu<br />
i kamienia<br />
i doczeka narodzenia.</strong></p>
<p><strong>Oto nowa epoka<br />
narodzi się z łez<br />
i krzyku<br />
i już w powijakach<br />
nie umrze po wypiciu<br />
kielichów cykut.</strong></p>
<p><strong>Ugnie się przed nią<br />
zmora przeszłości<br />
Na dwa kolana padnie<br />
ugrzęźnie w piachu<br />
wyschną jej kości<br />
bezwładnie.</strong></p>
<p><strong>I choćby armagedon<br />
zniszczył New York<br />
Pragę<br />
Choćby kiedyś piach pustyni<br />
wypełnił Twoje oczy<br />
Zobaczysz -<br />
ta droga przeżyje,<br />
a Tyś chciał z niej zboczyć.</strong></p>
<p><strong>Oto nowa epoka<br />
zagna nas w ameryki bezludne<br />
nieskażone<br />
I zginą!<br />
Zginą dni, które nie pachną<br />
nami<br />
Zginą cykutą zmorzone<br />
żale<br />
rosnące latami.</strong></p>
<p><strong>I będą takie dni,<br />
wiesz, zrodzone w bólu<br />
ale szczęśliwe,<br />
których muzyka tętnić będzie<br />
do zatrzęsienia grdyk,<br />
a wiesz, co będzie jutro?</strong></p>
<p><strong>Ten pierwszy, głuchy krzyk.</strong></p>
<p><strong><img class="alignnone" src="http://www.photo-libre.fr/activite/pecheausoleil.jpg" alt="" width="823" height="519" /><br />
</strong></p>
  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/aniaipawel.wordpress.com/338/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/aniaipawel.wordpress.com/338/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/aniaipawel.wordpress.com/338/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/aniaipawel.wordpress.com/338/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/aniaipawel.wordpress.com/338/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/aniaipawel.wordpress.com/338/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/aniaipawel.wordpress.com/338/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/aniaipawel.wordpress.com/338/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/aniaipawel.wordpress.com/338/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/aniaipawel.wordpress.com/338/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=aniaipawel.wordpress.com&blog=3405050&post=338&subd=aniaipawel&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://aniaipawel.wordpress.com/2009/07/12/imperatyw-warunkowy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/99cbde051e36a07612f414f14f712c06?s=96&#38;d=identicon" medium="image">
			<media:title type="html">nytrzanka</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://www.photo-libre.fr/activite/pecheausoleil.jpg" medium="image" />
	</item>
		<item>
		<title>Rozmowa (dys) kwalifikacyjna.</title>
		<link>http://aniaipawel.wordpress.com/2009/05/27/rozmowa-dys-kwalifikacyjna/</link>
		<comments>http://aniaipawel.wordpress.com/2009/05/27/rozmowa-dys-kwalifikacyjna/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 27 May 2009 19:13:24 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ania</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>
		<category><![CDATA[esmeralda]]></category>
		<category><![CDATA[kazimierz dąbrowski]]></category>
		<category><![CDATA[Poezja]]></category>
		<category><![CDATA[posłanie do nadwrażliwych]]></category>
		<category><![CDATA[praca]]></category>
		<category><![CDATA[Przemyślenia]]></category>
		<category><![CDATA[quasimodo]]></category>
		<category><![CDATA[Refleksje]]></category>
		<category><![CDATA[rozmowa kwalifikacyjna]]></category>
		<category><![CDATA[rozmyślania]]></category>
		<category><![CDATA[smutek]]></category>
		<category><![CDATA[Szczęście]]></category>
		<category><![CDATA[szkolenie]]></category>
		<category><![CDATA[Wiersze]]></category>
		<category><![CDATA[zawód]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://aniaipawel.wordpress.com/?p=334</guid>
		<description><![CDATA[W życiu czasami są takie momenty, kiedy można w całej okazałości dostrzec, jak bardzo niekiedy jesteśmy niekompatybilni ze światem, jaki nas otacza. Albo ze środowiskiem, z jakim, bądź co bądź w niektórych sytuacjach przymusowo, musimy obcować.
A może tylko ja mam takie dziwaczne odczucia, bo może jestem zwykłym psychoneurotykiem.A pisał swego czasu wybitny znawca takiego charakteru, [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=aniaipawel.wordpress.com&blog=3405050&post=334&subd=aniaipawel&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p>W życiu czasami są takie momenty, kiedy można w całej okazałości dostrzec, jak bardzo niekiedy jesteśmy niekompatybilni ze światem, jaki nas otacza. Albo ze środowiskiem, z jakim, bądź co bądź w niektórych sytuacjach przymusowo, musimy obcować.<br />
A może tylko ja mam takie dziwaczne odczucia, bo może jestem zwykłym psychoneurotykiem.A pisał swego czasu wybitny znawca takiego charakteru, Kazimierz Dąbrowski, w swoim &#8220;Posłaniu do nawrażliwych&#8221;: &#8220;Bądźcie pozdrowieni, Nadwrażliwi (&#8230;) za nieprzystosowanie do tego co jest, a przystosowanie do tego co być powinno.&#8221; Nie czuję się pozdrowiona, bo raczej jest mi to kulą u nogi, a więźnia nikt nie zrozumie. Powiesić go i szydzić z niego &#8211; ot, taki Quasimodo dziejszych czasów wyrasta z ludzi takich, jak ja. Mam tylko szczęście, że znalazłam swoją Esmeraldę męskiego rodzaju.</p>
<p>Wracając jednak do tych momentów &#8211; ja taki dziś miałam, taki,który dla coponiektórych może zmarnowam, ale przynajmniej uświadomiłam sobie, na jak mało mnie stać. Być o krok od pracy, przejść szkolenie i&#8230; zrezygnować. Dla niektórych kompletny brak dojrzałości, dla innych głupota, dla jeszcze innych coś jeszcze innego. Tak bywa i może wstyd mi się do tego przyznać, że tak zrobiłam, może kiedyś będę tego żałować, ale na dzień dzisiejszy nie. Czy smutno mi? Trochę. Dlaczego, skoro nie żałuję tej decyzji? Bo nie będzie pieniędzy, by móc się wynieść z tego domu&#8230;</p>
<p>Ale nie mam zamiaru siłą przywiązywać się do czegoś, z czym na dłuższą metę nie wytrzymam. Jak mówiłam &#8211; przynajmniej wiem, na co mnie stać. Mówcie mi Quasimodo.</p>
<p><strong>&#8220;Nie pierwszy, kto pożąda szczęścia&#8221;</p>
<p>A ty, któryś szczęściu mówił na ty,<br />
czy do ciebie ono echem wróciło?<br />
Czy rozległo się<br />
po życiu twym,<br />
jak po górach dolinach równinach<br />
i w zakamarkach jaskiń twych<br />
z upodobaniem błądziło?</p>
<p>Ty byłbyś może<br />
bardziej szczęśliwy<br />
Ty byłbyś morzem,<br />
co zalewa równiny<br />
płynną radością</p>
<p>A ona by ci na ty mówiła<br />
kroplą radosną tobie by lśniła<br />
w oczach<br />
Gdyby nie zapach stęchłych moczar,<br />
co gdzieś tam w tobie stoją<br />
i na ty tobie mówią</p>
<p>A ty, któryś od nich odwrócił się plecami<br />
czy one znikły, gdyś to uczynił<br />
Czy nie zalały łąk odpadami<br />
Tyś się za to wcale nie winił</p>
<p>Uprawiać ziemię żyzną jest łatwo</p>
<p>A człowiek z natury u ujść swego życia<br />
w deltach ciała z mad się nie składa<br />
bo być albo nie być<br />
dziś jakieś sztubackie</p>
<p>Dziś gnić albo nie gnić<br />
to patosu nada</p>
<p>A tak zbeszcześciłeś nawyki stare<br />
Dzieckoś, a do matrony mówisz po imieniu,<br />
a ona i tak miłość twą odepchnie<br />
bo przecież platoniczna<br />
zniknie w oka mgnieniu<br />
Jakie urocze młodzieńcze miłostki<br />
potrafią być postronnym<br />
Jakie rozkoszne rumieńce na policzkach,<br />
ta miłość dziewicza<br />
wyznana słowem dozgonnym,<br />
na amen.</p>
<p>A nie wiesz, że szczęście już zdeflorowane?</strong></p>
<p><img class="alignnone size-full wp-image-335" title="Obraz1" src="http://aniaipawel.files.wordpress.com/2009/05/obraz1.jpg?w=500&#038;h=375" alt="Obraz1" width="500" height="375" /></p>
  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/aniaipawel.wordpress.com/334/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/aniaipawel.wordpress.com/334/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/aniaipawel.wordpress.com/334/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/aniaipawel.wordpress.com/334/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/aniaipawel.wordpress.com/334/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/aniaipawel.wordpress.com/334/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/aniaipawel.wordpress.com/334/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/aniaipawel.wordpress.com/334/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/aniaipawel.wordpress.com/334/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/aniaipawel.wordpress.com/334/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=aniaipawel.wordpress.com&blog=3405050&post=334&subd=aniaipawel&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://aniaipawel.wordpress.com/2009/05/27/rozmowa-dys-kwalifikacyjna/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/99cbde051e36a07612f414f14f712c06?s=96&#38;d=identicon" medium="image">
			<media:title type="html">nytrzanka</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://aniaipawel.files.wordpress.com/2009/05/obraz1.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">Obraz1</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Ça ira!</title>
		<link>http://aniaipawel.wordpress.com/2009/05/12/ca-ira/</link>
		<comments>http://aniaipawel.wordpress.com/2009/05/12/ca-ira/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 12 May 2009 17:49:11 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ania</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>
		<category><![CDATA[Pamiętnik]]></category>
		<category><![CDATA[Poezja]]></category>
		<category><![CDATA[Wiersze]]></category>
		<category><![CDATA[Wiersze Ani]]></category>
		<category><![CDATA[cyprys]]></category>
		<category><![CDATA[matura]]></category>
		<category><![CDATA[nadzieja]]></category>
		<category><![CDATA[stres]]></category>
		<category><![CDATA[śmierć]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://aniaipawel.wordpress.com/?p=329</guid>
		<description><![CDATA[Półmetek tego całego rabanu zwanego maturą właśnie obściskuje mnie z każdej strony. Bo chciało by się powiedzieć: &#8220;uff, połowa już odwalona&#8221;, ale zaraz wrodzony pesymizm karze myśleć, że to dopiero połowa, że te trzy kolejne egzaminy mogą w proch obrócić stres i wysiłek tych poprzednich. Ale podobno brnąć trzeba przed siebie bez względu na to, [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=aniaipawel.wordpress.com&blog=3405050&post=329&subd=aniaipawel&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p>Półmetek tego całego rabanu zwanego maturą właśnie obściskuje mnie z każdej strony. Bo chciało by się powiedzieć: &#8220;uff, połowa już odwalona&#8221;, ale zaraz wrodzony pesymizm karze myśleć, że to dopiero połowa, że te trzy kolejne egzaminy mogą w proch obrócić stres i wysiłek tych poprzednich. Ale podobno brnąć trzeba przed siebie bez względu na to, co dzieje się wokół nas. Trzeba akceptować zmiany, ale, co ważniejsze &#8211; samemu je wprowadzać, żeby potem nieświadomie nie zabrnąć aż w lepkie błoto tarapatów.</p>
<p>Tak więc szał zmian i zamiar przeczytania niemalże trzystu stronicowej książki w dwa dni ( owszem, o Stachurze, więc ciekawa, ale metafizyka nie ma szans, jeśli ciało, choć nafaszerowane kofeiną, zaczyna odmawiać poprawnego funkcjonowania ), tak więc ten właśnie szał zmian powolutku zaczyna przyprawiać mnie o vertige, jednak perspektywa pracy ( choć nie do końca satysfakcjonującej ), jednak pracy, która pozwoli zamieszkać nam razem, bierze górę nad tym całym błotem.</p>
<p>Maturą.</p>
<p>Kompleksami.</p>
<p>Akwizycją telefoniczną.</p>
<p>Brakiem wakacji.</p>
<p>I wszystkim innym, co przeklnę jeszcze w czasie tej wędrówki do śmierci. Bo i ja, jak chyba każdy z nas, ze średniowiecza wyniosłam nie tylko to, o czym piszą traktaty i encyklopedie, ale też ułamek genu homo viator.</p>
<p>No cóż, trzeba chyba pozwolić, by ten skorpionsowski wind of change powiał też w naszych głowach.</p>
<p><img class="alignnone size-full wp-image-331" title="winde" src="http://aniaipawel.files.wordpress.com/2009/05/winde.jpg?w=500&#038;h=375" alt="winde" width="500" height="375" /></p>
<p style="text-align:center;">***</p>
<p>A na koniec wiersz na pamięć naszego cyprysika, którego kupiliśmy w czasie świąt i miał być naszym malutkim dzieciątkiem, którego pielęgnować mieliśmy, jak kawałek siebie, żeby potem móc cieszyć się obserwując, jak rośnie, a którego nasz chyba egoizm doprowadził do rychłej śmierci. Szkoda go, naprawdę, dlatego te kilka słów właśnie dla niego.</p>
<p><strong>&#8220;Lament cyprysa&#8221;</p>
<p>Na mnie też kiedyś przyjdzie czas<br />
że konew wyschnie do cna<br />
a wytarte ucho nie dosłyszy próśb<br />
I jedynym pożywieniem<br />
stanie się sypka rdza.</p>
<p>Roślinom nie daje się<br />
prawa do eutanazji,<br />
a wiatr przez szpary<br />
nie strąci z parapetu<br />
I gałązki<br />
tak. kiedyś<br />
skłonne do fantazji<br />
zdusi opar<br />
znad zgniecionych petów.</p>
<p>Podobno najlepiej umrzeć<br />
śpiąc<br />
Zamknąć płatki<br />
zwinąć liście<br />
Nie!<br />
Niech ktoś wyrwie mnie stąd<br />
Nie ma nieba<br />
Nie ma piekła<br />
Ziemia to czyściec.</p>
<p>Wciąż sucha,<br />
a konew nadal nic nie mówi<br />
Zaschło jej w ustach<br />
pusta jest, pusta.</p>
<p>I dzień. I zasnąć<br />
trudno jest w słońcu<br />
Czas się posuwa wolno<br />
nieprzerwanie<br />
Lecz zmierza cicho<br />
jedną nogą jest w końcu<br />
lecz zaczyna znowu<br />
swą cichą litanię.</p>
<p>Schnijcie korzenie,<br />
dla was ciągle noc,<br />
a przecież najlepiej<br />
umierać śpiąc.</strong></p>
<p><strong><img class="alignnone size-full wp-image-332" title="cyyys" src="http://aniaipawel.files.wordpress.com/2009/05/cyyys.jpg?w=500&#038;h=333" alt="cyyys" width="500" height="333" /></strong></p>
<p>A może uda się go jakoś odratować. <strong><br />
</strong></p>
  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/aniaipawel.wordpress.com/329/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/aniaipawel.wordpress.com/329/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/aniaipawel.wordpress.com/329/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/aniaipawel.wordpress.com/329/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/aniaipawel.wordpress.com/329/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/aniaipawel.wordpress.com/329/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/aniaipawel.wordpress.com/329/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/aniaipawel.wordpress.com/329/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/aniaipawel.wordpress.com/329/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/aniaipawel.wordpress.com/329/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=aniaipawel.wordpress.com&blog=3405050&post=329&subd=aniaipawel&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://aniaipawel.wordpress.com/2009/05/12/ca-ira/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/99cbde051e36a07612f414f14f712c06?s=96&#38;d=identicon" medium="image">
			<media:title type="html">nytrzanka</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://aniaipawel.files.wordpress.com/2009/05/winde.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">winde</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://aniaipawel.files.wordpress.com/2009/05/cyyys.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">cyyys</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Bo podobno to język miłości&#8230;</title>
		<link>http://aniaipawel.wordpress.com/2009/05/05/bo-podobno-to-jezyk-milosci/</link>
		<comments>http://aniaipawel.wordpress.com/2009/05/05/bo-podobno-to-jezyk-milosci/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 05 May 2009 15:15:20 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ania</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>
		<category><![CDATA[Pamiętnik]]></category>
		<category><![CDATA[Poezja]]></category>
		<category><![CDATA[Wiersze]]></category>
		<category><![CDATA[Wiersze Ani]]></category>
		<category><![CDATA[francais]]></category>
		<category><![CDATA[język francuski]]></category>
		<category><![CDATA[la langue francaise]]></category>
		<category><![CDATA[liceum dwujęzyczne]]></category>
		<category><![CDATA[matura]]></category>
		<category><![CDATA[morze]]></category>
		<category><![CDATA[nic nowego pod słońcem]]></category>
		<category><![CDATA[poeme]]></category>
		<category><![CDATA[poesie]]></category>
		<category><![CDATA[Przemyślenia]]></category>
		<category><![CDATA[Refleksje]]></category>
		<category><![CDATA[rien de nouveau sous le soleil]]></category>
		<category><![CDATA[szkoła]]></category>
		<category><![CDATA[Wspomnienia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://aniaipawel.wordpress.com/?p=326</guid>
		<description><![CDATA[Podobno&#8230; Bo jak się można dowiedzieć w trakcie nauki w liceum dwujęzycznym o profilu francuskim, język ten jest nie tylko językiem miłości, ale może przysparzać o ból głowy, wycieńczenie podczas wbijania sobie do głowy tysiąca różnych czasów i innych tym podobnych, językiem, w którym nauczyciel może Cię zrównać z krawężnikiem albo i gorzej, językiem, który [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=aniaipawel.wordpress.com&blog=3405050&post=326&subd=aniaipawel&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p>Podobno&#8230; Bo jak się można dowiedzieć w trakcie nauki w liceum dwujęzycznym o profilu francuskim, język ten jest nie tylko językiem miłości, ale może przysparzać o ból głowy, wycieńczenie podczas wbijania sobie do głowy tysiąca różnych czasów i innych tym podobnych, językiem, w którym nauczyciel może Cię zrównać z krawężnikiem albo i gorzej, językiem, który produkuje za dużo śliny i zaczynasz się dławić ( jeśli można mi użyć takiej niesmacznej metafory&#8230; ).</p>
<p>Ale przecież nie o podsumowaniu nauki w takowym liceum miałam w tym wpisie opowiadać. Choć i to pasowałoby zrobić, bo to przecież matura, ostatnia klasa, ale i to przecież też wolność. W końcu, bezpowrotnie nie będzie trzeba wracać do tej przeklętej szkoły.</p>
<p>Jednak by złożyć hołd temu językowi, którego Ci, którzy go nie znają, często przeceniają, postanowiłam w tym miejscu wstawić jeden z moich wierszy, który napisałam po francusku. Jeden z kilku. Chyba najbardziej udany. A więc, moi drodzy, maintenant, c&#8217;est en francais.</p>
<p>PS. I nie będzie to wiersz o miłości.</p>
<p><strong>&#8220;Rien de nouveau&#8221;</strong></p>
<p><strong>Sous le soleil,</strong></p>
<p><strong>rien de nouveau:</strong></p>
<p><strong>les mêmes matelots</strong></p>
<p><strong>les mêmes bateaux</strong></p>
<p><strong>qui font naufrage</strong></p>
<p><strong>et pensent qu&#8217;ils sont,</strong></p>
<p><strong>mais ils n&#8217;existent pas</strong></p>
<p><strong>là-bas</strong></p>
<p><strong>sous les bandages</strong></p>
<p><strong>leurs blessures renaissent </strong></p>
<p><strong>encore</strong></p>
<p><strong>et mangent des mensonges</strong></p>
<p><strong>en pensant </strong></p>
<p><strong>qu&#8217;ils sont omnivores.</strong></p>
<p><strong><br />
</strong></p>
<p><strong>Donc sous les bandages,</strong></p>
<p><strong>rien de nouveau.</strong></p>
<p><strong>Seulement les piqûres</strong></p>
<p><strong>sont plus profondes</strong></p>
<p><strong>qu&#8217;avant</strong></p>
<p><strong>et plus de silence</strong></p>
<p><strong>sur les visages</strong></p>
<p><strong>des hommes qui renaissent</strong></p>
<p><strong>et puis font naufrage.</strong></p>
<p><strong><img class="alignnone" src="http://www.photo-libre.fr/mer/112.jpg" alt="" width="814" height="610" /><br />
</strong></p>
<p><strong><br />
</strong></p>
  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/aniaipawel.wordpress.com/326/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/aniaipawel.wordpress.com/326/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/aniaipawel.wordpress.com/326/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/aniaipawel.wordpress.com/326/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/aniaipawel.wordpress.com/326/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/aniaipawel.wordpress.com/326/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/aniaipawel.wordpress.com/326/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/aniaipawel.wordpress.com/326/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/aniaipawel.wordpress.com/326/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/aniaipawel.wordpress.com/326/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=aniaipawel.wordpress.com&blog=3405050&post=326&subd=aniaipawel&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://aniaipawel.wordpress.com/2009/05/05/bo-podobno-to-jezyk-milosci/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/99cbde051e36a07612f414f14f712c06?s=96&#38;d=identicon" medium="image">
			<media:title type="html">nytrzanka</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://www.photo-libre.fr/mer/112.jpg" medium="image" />
	</item>
		<item>
		<title>Przedsionek do wiosny czyli wypad nad Bagry.</title>
		<link>http://aniaipawel.wordpress.com/2009/04/05/przedsionek-do-wiosny-czyli-wypad-nad-bagry/</link>
		<comments>http://aniaipawel.wordpress.com/2009/04/05/przedsionek-do-wiosny-czyli-wypad-nad-bagry/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 05 Apr 2009 13:21:45 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ania</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>
		<category><![CDATA[Pamiętnik]]></category>
		<category><![CDATA[Poezja]]></category>
		<category><![CDATA[Wiersze]]></category>
		<category><![CDATA[Wiersze Ani]]></category>
		<category><![CDATA[proza]]></category>
		<category><![CDATA[chmury]]></category>
		<category><![CDATA[jezioro]]></category>
		<category><![CDATA[Miłość]]></category>
		<category><![CDATA[niebo]]></category>
		<category><![CDATA[piknik]]></category>
		<category><![CDATA[Przemyślenia]]></category>
		<category><![CDATA[Refleksje]]></category>
		<category><![CDATA[rozmyślania]]></category>
		<category><![CDATA[staw]]></category>
		<category><![CDATA[Szczęście]]></category>
		<category><![CDATA[słońce]]></category>
		<category><![CDATA[wiosna]]></category>
		<category><![CDATA[wycieczka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://aniaipawel.wordpress.com/?p=322</guid>
		<description><![CDATA[A niechże ta wiosna trwa wiecznie! &#8211; a może i banalnie, może nieoryginalnie, bo w ostatnich dniach wszyscy zdają się to myśleć, ale nie mogłam nie zamieścić tego wykrzyknienia na samym początku mojego wpisu.
Tak na mnie działa to słoneczko ( &#8220;Ty kochasz mnie, a ona nie&#8230; Czemu słoneczko, czemu tak jest?&#8221; &#8211; pisał niegdyś Stachura [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=aniaipawel.wordpress.com&blog=3405050&post=322&subd=aniaipawel&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p>A niechże ta wiosna trwa wiecznie! &#8211; a może i banalnie, może nieoryginalnie, bo w ostatnich dniach wszyscy zdają się to myśleć, ale nie mogłam nie zamieścić tego wykrzyknienia na samym początku mojego wpisu.</p>
<p>Tak na mnie działa to słoneczko ( &#8220;Ty kochasz mnie, a ona nie&#8230; Czemu słoneczko, czemu tak jest?&#8221; &#8211; pisał niegdyś Stachura ), słoneczko przepięknie, szlachetniejsze od platyny, a i koloru niebrzydkiego, słoneczko ciepłe, słonko wiosenne, ale i to samo, identyczne, słoneczko, które sprawia, że ręce mam w krostkach i czerwieni. Ach, świeć słońce! Dla tych dni świeżych, pogodnych gotowam i ręce oddać, byleby móc je ( tzn. słoneczko, a nie rączki ) podziwiać w pełnej okazałości. Patrzeć w niebo, mrużyć oczy, a niech i one łzawią &#8211; tak jest pięknie.</p>
<p>Zmarnować taki dzień? Jak? Niemożliwą rzeczą dla nas usiedzieć taki czas piękny, bezpowrotny ( bo jakże dwa dni identyczne znaleźć w roku??? ), czas, na który wszyscy narzekają, że ucieka. I my uciec postanowiliśmy mu na trochę w miejsce, gdzie on płynie, jak Bagry na przeciwko. Gdzie płoną jego szczątki, jak krzaki gdzieś w oddali bezmyślnie podpalone. Gdzie sunie powolutku, jak ostatnie obłoki na niebie i jak one &#8211; rozpływa się monotonnie. Tak, tak &#8211; zmarnować taki czas &#8211; szkoda. Zabraliśmy więc nasz ekwipunek w plecak: koc, bułki, herbatę, muzykę &#8211; &#8220;Ratuj, słoneczko&#8221; też tam było, zabraliśmy nasze uśmiechy i miękki but i w drogę. Drogę też zabraliśmy ze sobą &#8211; szła za nami, pod nami, przed nami, aż w końcu uniosła nad torami i wiaduktem nad wodę nas wniosła.</p>
<p><img class="alignnone size-full wp-image-323" title="pict0022" src="http://aniaipawel.files.wordpress.com/2009/04/pict0022.jpg?w=500&#038;h=375" alt="pict0022" width="500" height="375" /></p>
<p>A i elektroniczny utrwalacz wspomnień zabraliśmy&#8230; I tak powstała nasza piosenka ( zainspirowana także wspólnym nadwodnym śpiewaniem SDM- u).</p>
<p><strong>&#8220;Piosenka wiosenna&#8221;</strong></p>
<p><strong>Przycupnąć nad wodą na razie można,<br />
bo ona zimna, jak lód.<br />
Lecz chodź, zamocz nogi, poczuj, jak ziębi.<br />
Nie szczędź zmęczonych Twych nóg.</strong></p>
<p><strong>Świat nas nie szczędzi, stresuje, i żegna,<br />
bo kończy się życie czasem,<br />
Więc idź, dajże słońcu opalić ramiona,<br />
a potem skryj się w cieniu, pod lasem.</strong></p>
<p><strong>Tam nawet odkryjesz parzące pokrzywy,<br />
Nawet Ty masz czasem dwie twarze.<br />
Lecz pomyśl, że często zdarza Ci się przecież<br />
kogoś pozbawić najszczerszych marzeń.</strong></p>
<p><strong>Przycupnij więc nad wodą ( bo to przecież można ),<br />
popatrz, jak ona płynie.<br />
Nie daj się namawiać, wejdź w to zimne życie!<br />
Każde przecież ostatecznie minie.</strong></p>
  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/aniaipawel.wordpress.com/322/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/aniaipawel.wordpress.com/322/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/aniaipawel.wordpress.com/322/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/aniaipawel.wordpress.com/322/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/aniaipawel.wordpress.com/322/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/aniaipawel.wordpress.com/322/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/aniaipawel.wordpress.com/322/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/aniaipawel.wordpress.com/322/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/aniaipawel.wordpress.com/322/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/aniaipawel.wordpress.com/322/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=aniaipawel.wordpress.com&blog=3405050&post=322&subd=aniaipawel&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://aniaipawel.wordpress.com/2009/04/05/przedsionek-do-wiosny-czyli-wypad-nad-bagry/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/99cbde051e36a07612f414f14f712c06?s=96&#38;d=identicon" medium="image">
			<media:title type="html">nytrzanka</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://aniaipawel.files.wordpress.com/2009/04/pict0022.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">pict0022</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Kac z Shakespeare&#8217;m w roli głównej.</title>
		<link>http://aniaipawel.wordpress.com/2009/03/26/kac-z-shakespearem-w-roli-glownej/</link>
		<comments>http://aniaipawel.wordpress.com/2009/03/26/kac-z-shakespearem-w-roli-glownej/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 26 Mar 2009 12:35:53 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ania</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>
		<category><![CDATA[proza]]></category>
		<category><![CDATA[humor]]></category>
		<category><![CDATA[kac]]></category>
		<category><![CDATA[nytrzanka]]></category>
		<category><![CDATA[opowiadanie]]></category>
		<category><![CDATA[rysunek]]></category>
		<category><![CDATA[szekspir]]></category>
		<category><![CDATA[William Shakespeare]]></category>
		<category><![CDATA[Zdaje mi się że widzę gdzie przed oczyma duszy mojej]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://aniaipawel.wordpress.com/?p=316</guid>
		<description><![CDATA[Jak wyżej, oto i on:
&#8220;Przed oczyma duszy&#8221;
Usiadłszy na kanapie, przestała odczuwać, że ma nogi. Ciało, jak gdyby przekrojone na dwie części, niespokojnie zwaliło się na miękkie poduchy za plecami, a stopy pociągnęły łydki na podłogę. Oczami, kołującymi, jak sępy nad padliną, niemalże widziała, jak dolna część jej ciała spada w dół, jak rzecz każda inna, [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=aniaipawel.wordpress.com&blog=3405050&post=316&subd=aniaipawel&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p>Jak wyżej, oto i on:</p>
<p><strong>&#8220;Przed oczyma duszy&#8221;</strong></p>
<p><strong>Usiadłszy na kanapie, przestała odczuwać, że ma nogi. Ciało, jak gdyby przekrojone na dwie części, niespokojnie zwaliło się na miękkie poduchy za plecami, a stopy pociągnęły łydki na podłogę. Oczami, kołującymi, jak sępy nad padliną, niemalże widziała, jak dolna część jej ciała spada w dół, jak rzecz każda inna, która znalazła się przypadkiem na skraju. Na krańcu czegokolwiek. Łapczywie chwytała się jakiegokolwiek punktu, na którym mogłaby zaczepić oczy. Najlepiej powiesić je tam na stryczku i nie widzieć już nic. Albo widzieć wszystko. Oczyma duszy. Czy gdzieś już tego nie słyszała? A, tak. To Shakespeare jakby usiadł bezgłośnie obok niej w śmiesznej koronkowej kryzie i w błyszczących bucikach spiętych kwadratową klamrą. Wydawało jej się, jakby mówił: &#8220;Zdaje mi się, że widzę. Gdzie? Przed oczyma&#8230;&#8221;. A więc i jemu się zdaje? &#8211; pomyślała i przetarła oczy. Moja dusza nie ma oczu! &#8211; krzyknęła w myślach &#8211; Jest ślepa i uwięziona w kalekim ciele, a ciało w kalekim świecie&#8230; William popatrzył na nią przerażony, sadowiąc jej nogi na właściwym miejscu. Jego przenikliwe oczy sprawiły, że dreszcz przebiegł jej po plecach. Była zimna i gorąca na przemian. Czego chce ta groteskowa zjawa? &#8211; pytała siebie, czując ciepło od niej bijące. Shakespeare już dawno umarł! Razem ze swoją słodką werońską parką poszedł prosto do piachu! &#8211; zdenerwowała się i tupnęła stopą o drewnianą podłogę, która skrzypnęła niemiłosiernie, jak Maria wzdychająca przed ukrzyżowanym Jezusem. Poczuła<br />
wreszcie swoje nogi.<br />
- Nogi damy już są sprawne &#8211; odezwał się nagle galanteryjnie William, po czym ze zdruzgotaną miną<br />
rozpłynął się w powietrzu.</strong><img class="size-full wp-image-317 alignleft" title="no3wo2" src="http://aniaipawel.files.wordpress.com/2009/03/no3wo2.jpg?w=417&#038;h=239" alt="no3wo2" width="417" height="239" /></p>
<p>Wybaczyć, że oszpeciłam rysunkiem.</p>
  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/aniaipawel.wordpress.com/316/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/aniaipawel.wordpress.com/316/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/aniaipawel.wordpress.com/316/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/aniaipawel.wordpress.com/316/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/aniaipawel.wordpress.com/316/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/aniaipawel.wordpress.com/316/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/aniaipawel.wordpress.com/316/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/aniaipawel.wordpress.com/316/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/aniaipawel.wordpress.com/316/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/aniaipawel.wordpress.com/316/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=aniaipawel.wordpress.com&blog=3405050&post=316&subd=aniaipawel&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://aniaipawel.wordpress.com/2009/03/26/kac-z-shakespearem-w-roli-glownej/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/99cbde051e36a07612f414f14f712c06?s=96&#38;d=identicon" medium="image">
			<media:title type="html">nytrzanka</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://aniaipawel.files.wordpress.com/2009/03/no3wo2.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">no3wo2</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Dziś nieczynne.</title>
		<link>http://aniaipawel.wordpress.com/2009/02/24/dzis-nieczynne/</link>
		<comments>http://aniaipawel.wordpress.com/2009/02/24/dzis-nieczynne/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 24 Feb 2009 16:21:52 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ania</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>
		<category><![CDATA[Pamiętnik]]></category>
		<category><![CDATA[Poezja]]></category>
		<category><![CDATA[Wiersze]]></category>
		<category><![CDATA[Wiersze Ani]]></category>
		<category><![CDATA[Goethe]]></category>
		<category><![CDATA[Refleksje]]></category>
		<category><![CDATA[rozmyślania]]></category>
		<category><![CDATA[sens życia]]></category>
		<category><![CDATA[smutek]]></category>
		<category><![CDATA[zgon]]></category>
		<category><![CDATA[śmierć]]></category>
		<category><![CDATA[Życie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://aniaipawel.wordpress.com/?p=314</guid>
		<description><![CDATA[Czas wolny chyba dla każdego jest zawsze polem do popisu, by trochę pofilozofować. &#8220;Pofilozofować&#8221; &#8211; to słowo wydaje mi się tu adekwatne, bo jak można nazwać inaczej refleksje, których sam nie jesteś pewien &#8211; dla Ciebie są niezwykle ważne, wydają Ci się szczerymi wynurzeniami z głębi serca tego, co zazwyczaj ukrywasz skrzętnie, a dla kogoś [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=aniaipawel.wordpress.com&blog=3405050&post=314&subd=aniaipawel&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p>Czas wolny chyba dla każdego jest zawsze polem do popisu, by trochę pofilozofować. &#8220;Pofilozofować&#8221; &#8211; to słowo wydaje mi się tu adekwatne, bo jak można nazwać inaczej refleksje, których sam nie jesteś pewien &#8211; dla Ciebie są niezwykle ważne, wydają Ci się szczerymi wynurzeniami z głębi serca tego, co zazwyczaj ukrywasz skrzętnie, a dla kogoś innego to będą kolejny raz jakieś dziecinne rozpisywania się o niczym. Oczywista, że nie chciałabym, żeby ktoś właśnie w taki sposób oceniał to, co piszę, ale to chyba nieuniknione: blogowiska to zbieranina ludzi różnego pokroju: wieku, wykształcenia, płci, poglądów i wszystkich tych rzeczy, które ludzi dzielą, ale też które ich łączą.</p>
<p>Dziś jednak raczej mało kto znajdzie ze mną wspólny język w tym wpisie: ferie zaowocowały nie tylko wstawaniem o 3.40 z moim Kochaniem, ale także rozległym źródłem rozmyślań tak naprawdę o tym, co było przed nimi, a co będzie po nich i nie tylko na krótkiej przestrzeni czasowej &#8211; okres znaczących zmian w moim życiu, w jakim się znalazłam,  jeśli tylko znajdę w nim takie dni wolne, jak ferie, zawsze będzie obfitował w to, co wywołuje we mnie największe wątpliwości. I o tym pisałam w ostatnim wpisie, a dziś&#8230;</p>
<p>Dziś nieco poważniej, może bardziej uniwersalnie, bo o nas. Nas wszystkich. Nie tylko o dziewiętnastoletnich dziewczynach na pograniczu liceum i studiów, domu rodzinnego i własnego, ja dziecinnego i dorosłego, ja tamtego, ja tego i ja przyszłęgo. Dziś o nas.</p>
<p>Dokładniej &#8211; czasem lubię wędrować po stronach www przepełnionych cytatami. Wzięło się to chyba od szukania  aforyzmów do opisu gg (co dziś wydaje mi się nieco głupawe &#8211; jeśli chciałabym coś komuś przekazać, po prostu staram się temu komuś to zwyczajnie powiedzieć ) a zostało mi do dziś &#8211; ciekawe są myśli, w których mieści się wszystko. Taką myśl, wypowiedzianą przez Goethego znalazłam dziś i pozwoliłam sobie dopowiedzieć do niej kilka słów. Oczywiście w formie wiersza:</p>
<p><strong>&#8220;Pieśń do nieczynnych&#8221;</p>
<p>Tym razem to my<br />
w jednakowych uniformach<br />
zostaliśmy zaatakowani<br />
w drodze do pracy<br />
we własnych mieszkaniach<br />
z dzieckiem na ręku<br />
przy straganie z pomidorami.</p>
<p>Nie byliśmy dyplomatami.<br />
Nie mieliśmy tyle wdzięku,<br />
by opóźnić zgon<br />
Chorobę bralibyśmy w objęcia,<br />
gdyby od niego<br />
Nas uratowała.</p>
<p>Nie pytaliśmy dlaczego.<br />
Większość z nas nie pytała,<br />
a inni powiadali<br />
nasze transparenty<br />
mówią wszystko.</p>
<p>Na święty Walenty<br />
rozpaliliśmy ognisko<br />
i każdy transparent spłonął jak zeszyt,<br />
bo nasi powiadali<br />
nasze transparenty<br />
one są całe<br />
białe</p>
<p>Nasze tętnice są zbyt małe<br />
krew burzy się nam w oczach<br />
inni powiadali, żeśmy wilkołaki<br />
że szukamy picia i strawy.</p>
<p>I oni mieli obawy!<br />
Tak, szukaliśmy!<br />
Lecz żadna z pikiet nie poskutkowała.<br />
My z transparentem,<br />
a oni &#8211; twoja tętnica zbyt mała.</p>
<p>I znikały litery powoli<br />
co drugi kapuś wymazywał prawdę<br />
Okulary zakładał na oczy krwiste.</p>
<p>Mówił: kocham<br />
Myślał: błaznem jesteś &#8211; oczywiste.</p>
<p>I szliśmy tak przez miasto<br />
spętani<br />
dzieci raczkowały za nami wychudzone<br />
pomidory na przecier zdeptane<br />
wymówienia, jak białe gołębie<br />
fruwały nad nami.</p>
<p>Co rusz &#8211; ktoś dostawał po gębie<br />
za podniesiony z bruku wilgotny papieros<br />
Inni powiadali &#8211; to obił go jeden z waszych</p>
<p>nasi tego nie ukrywali.</p>
<p>Kiedyś nas widziałeś:<br />
z lufą przy głowie szliśmy<br />
przez twoje miasto.<br />
Witała nas wiosna soczysta<br />
Żegnała katedra nadobna</p>
<p>Kolumną w objęcia Twoje szliśmy,<br />
szara kolumna żałobna<br />
jak do Mikołaja,<br />
lecz bolało<br />
bardziej, niż gdyby rózgą łajać<br />
A podarunków nie było.</p>
<p>Powiedzcie&#8230;Powiedzcież nam od razu!<br />
Lecz zmuszano nas do błądzenia<br />
z głowami w dół<br />
Słabsi szeptali: powiadomcie żonę&#8230;<br />
I zginali się w pół<br />
Zaszeptał ktoś i złapał się za brzuch:<br />
&#8220;Życie nieczynne jest to śmierć przed zgonem.&#8221;<br />
Goethe, Goethe niewdzięczniku!<br />
Tyle jest biernych na świecie,<br />
a Ty sprawiasz, że ulatuje im duch.</strong></p>
<p><strong><img class="alignnone" title="http://www.photo-libre.fr/gens/Med/Rz_36b.jpg" src="http://www.photo-libre.fr/gens/Med/Rz_36b.jpg" alt="" width="500" height="375" /><br />
</strong></p>
<p>A teraz spytaj siebie: Czy ja jestem nieczynny?</p>
  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/aniaipawel.wordpress.com/314/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/aniaipawel.wordpress.com/314/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/aniaipawel.wordpress.com/314/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/aniaipawel.wordpress.com/314/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/aniaipawel.wordpress.com/314/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/aniaipawel.wordpress.com/314/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/aniaipawel.wordpress.com/314/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/aniaipawel.wordpress.com/314/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/aniaipawel.wordpress.com/314/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/aniaipawel.wordpress.com/314/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=aniaipawel.wordpress.com&blog=3405050&post=314&subd=aniaipawel&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://aniaipawel.wordpress.com/2009/02/24/dzis-nieczynne/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/99cbde051e36a07612f414f14f712c06?s=96&#38;d=identicon" medium="image">
			<media:title type="html">nytrzanka</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://www.photo-libre.fr/gens/Med/Rz_36b.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">http://www.photo-libre.fr/gens/Med/Rz_36b.jpg</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Kupować miłość.</title>
		<link>http://aniaipawel.wordpress.com/2009/01/21/kupowac-milosc/</link>
		<comments>http://aniaipawel.wordpress.com/2009/01/21/kupowac-milosc/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 21 Jan 2009 17:00:37 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ania</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>
		<category><![CDATA[bezradność]]></category>
		<category><![CDATA[dzień święty]]></category>
		<category><![CDATA[hipokryzja]]></category>
		<category><![CDATA[kochanie]]></category>
		<category><![CDATA[kupować miłość]]></category>
		<category><![CDATA[Miłość]]></category>
		<category><![CDATA[nerwy]]></category>
		<category><![CDATA[niedziela]]></category>
		<category><![CDATA[nytrzanka]]></category>
		<category><![CDATA[Poezja]]></category>
		<category><![CDATA[praca]]></category>
		<category><![CDATA[Przemyślenia]]></category>
		<category><![CDATA[Refleksje]]></category>
		<category><![CDATA[rodzina]]></category>
		<category><![CDATA[rozmyślania]]></category>
		<category><![CDATA[rozpacz]]></category>
		<category><![CDATA[smutek]]></category>
		<category><![CDATA[studia]]></category>
		<category><![CDATA[trwoga]]></category>
		<category><![CDATA[ważne decyzje]]></category>
		<category><![CDATA[Wiersze]]></category>
		<category><![CDATA[łzy]]></category>
		<category><![CDATA[święcenie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://aniaipawel.wordpress.com/?p=309</guid>
		<description><![CDATA[To niesamowite, jak bardzo zmienić się może rodzina. Lub być cały czas inną niż Ci się wydawało, ukrywając to skrzętnie. No,  może czasem, siedząc samemu w pokoju za zamkniętymi drzwiami, dało się usłyszeć kilka, kilkanaście&#8230;.kilkadziesiąt&#8230; niemiłych słów.
To niesamowite, jak ludzie, zwierzęta obdarzone przecież uczuciami, kupują je sobie u innych. Tyle czasu. Tyle czasu żyć w [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=aniaipawel.wordpress.com&blog=3405050&post=309&subd=aniaipawel&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p>To niesamowite, jak bardzo zmienić się może rodzina. Lub być cały czas inną niż Ci się wydawało, ukrywając to skrzętnie. No,  może czasem, siedząc samemu w pokoju za zamkniętymi drzwiami, dało się usłyszeć kilka, kilkanaście&#8230;.kilkadziesiąt&#8230; niemiłych słów.</p>
<p>To niesamowite, jak ludzie, zwierzęta obdarzone przecież uczuciami, kupują je sobie u innych. Tyle czasu. Tyle czasu żyć w błędzie i nie widzieć prawdy. Tylko trwoga i ogromna wściekłość, której nie ma, gdzie wyładować pozostaje. Pozostaje i burzy się w Tobie, jak woda w czajniku elektrycznym. Ale tym razem nie wypijesz gorącej herbaty &#8211; czeka na Ciebie gorzki szatan z najtańszej kawy. Albo cebula młoda. Taka, co szczypie najwięcej, bo przecież w razie, gdy ktoś zobaczy, jak cicho łkasz, masz usprawiedliwienie &#8211; kroiłeś cebulę.</p>
<p>I co zrobić? Akurat, gdy staję przy jednych z najważniejszych wyborów w moim życiu, akurat wtedy to nasiliło się jeszcze bardziej. Co zrobić? Iść w jedną stronę, w tę, na którą liczą bliscy i tę, w którą idą wszyscy równieśnicy, lecz nadal obcować z tymi, którzy burzą w Tobie uczucia, czy podążyć w stronę drugą &#8211; rzucić to, czego wszyscy ode mnie wymagają, pójść własną ścieżką i żyć w spokoju?</p>
<p>Nie wiem, co robić&#8230; Iść na studia i codziennie dostawać ataku nerwicy, czy do pracy i znaleźć lokum daleko od ludzi, w których burzą się nie nerwy, lecz hipokryzja?</p>
<p>Co robić, do cholery&#8230;</p>
<p>Roztrzaskana jestem na dwie połowy i dwa cherubiny, oba identyczne siedzą mi na przeciwnych ramionach i mówią coś innego. Lecz każda z ich wypowiedzi ma plusy i minusy, wady, zalety, desavantages et avantages, cechy dobre i złe, vitium et virtus.</p>
<p>Mało czasu zostało na przemyślenie tego wszystkiego. Coś trzeba wybrać, ludzie się przecież nie zmienią.</p>
<p>Póki co wstawię tu jeden ze starszych wierszy, który kiedyś tam napisałam i zgubił się i szalałam z żalu, że się zgubił i go odnalazłam i jest&#8230; Tak dla przeciwwagi.</p>
<p><strong>&#8220;Święcenie&#8221;</strong></p>
<p><strong>Niedziela minęła,<br />
jak nie<br />
niedziela<br />
jak sen rozkoszny<br />
płynący w pościelach<br />
jak słodycz<br />
najmilsza<br />
miodu.</strong></p>
<p><strong>Niedziela minęła,<br />
jak nie niedziela<br />
Daleko od okna<br />
w szronowych wzorach.<br />
Daleko od chłodu.</strong></p>
<p><strong>I niech usnąwszy<br />
nie zagubię<br />
snu<br />
w pościeli miękkiej<br />
w tym stosie piór</strong></p>
<p><strong>W miękkości chmur<br />
niech nie zasnę<br />
twardo.</strong></p>
<p><strong>Niech róża<br />
przy łóżku<br />
związana kokardką<br />
nosa nie zabałamuci.</strong></p>
<p><strong>Niech słyszę,<br />
jak coś<br />
nad moim nosem<br />
nucisz.</strong></p>
<p><strong>Niech słyszę tykanie<br />
budzika.</strong></p>
<p><strong>Niedziela była<br />
i powoli znika.<br />
Jej dane zakłamane<br />
w spalonych metrykach<br />
ktoś ciągle chciałby<br />
zmieniać,<br />
powielać,<br />
a ona ginie, ginie<br />
w pościelach.</strong></p>
<p><strong>I mija niedziela,<br />
jak nie niedziela<br />
zwabia porankiem<br />
do poduch nęci.</strong></p>
<p><strong>Leżmy, Kochanie -<br />
dzień święty należy święcić.</strong></p>
<p><img class="alignnone size-full wp-image-312" title="81b" src="http://aniaipawel.files.wordpress.com/2009/01/81b.jpg?w=500&#038;h=334" alt="81b" width="500" height="334" /></p>
  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/aniaipawel.wordpress.com/309/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/aniaipawel.wordpress.com/309/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/aniaipawel.wordpress.com/309/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/aniaipawel.wordpress.com/309/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/aniaipawel.wordpress.com/309/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/aniaipawel.wordpress.com/309/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/aniaipawel.wordpress.com/309/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/aniaipawel.wordpress.com/309/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/aniaipawel.wordpress.com/309/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/aniaipawel.wordpress.com/309/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=aniaipawel.wordpress.com&blog=3405050&post=309&subd=aniaipawel&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://aniaipawel.wordpress.com/2009/01/21/kupowac-milosc/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/99cbde051e36a07612f414f14f712c06?s=96&#38;d=identicon" medium="image">
			<media:title type="html">nytrzanka</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://aniaipawel.files.wordpress.com/2009/01/81b.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">81b</media:title>
		</media:content>
	</item>
	</channel>
</rss>