Za oknem pięknie. We wakacje raczej nie jest możliwym, by od nieba uzyskać tyle słońca, ile jest dziś. Niebo… nie nie, nie jest bezchmurne, białe obłoki tu i tam nadają mu impresjonistycznego wyrazu, niczym kolorowe plamy z obrazów Moneta. Na balkonie, w plastikowych doniczkach mamy kwitną kolorowe kwiaty. Na tle nieba wyglądają bajkowo - takich [...]
Przeczytaj cały Post »
Dziś imieniny Pawła. Choć jesteśmy daleko od siebie i moje Słońce nie będzie miało możliwości obejrzeć tej notatki jeszcze przez co najmniej trzy tygodnie, to umieścić go tutaj jest moim obowiązkiem, a co najważniejsze - przyjemnością. Bo miłość - choć jest szczęściem - niesie za sobą też wiele obowiązków. Szczęśliwych obowiązków.
Pawełku, Misiaczku mój najdroższy, te [...]
Przeczytaj cały Post »
Posted in Wiersze, Wiersze Ani, tagged anioł, diabeł, dobro, grzech, Poezja, szatan, Wiersze, zło, Życie on czerwiec 26, 2008 | Brak komentarzy »
Dobro i zło: brzmi aż do przesady banalnie. Wypowiedzieć to lekkim, łagodnym tonem i zabrzmi niemalże niczym morał wyciągnięty z Czerwonego Kapturka czy tam osmolonego Kopciuszka. Ale czy kogoś to śmieszy czy nie, tacy panowie, jak bracia Grimm opisywali ponadczasowe pojęcia, o których Ewangelie, powieści, a nawet współczesne felietony traktują nadal, tyle że w sposób, [...]
Przeczytaj cały Post »
Przeszczepiono nam własne serca. Tak trudno dziś o serce, o serce od drugiego człowieka…a my je dostaliśmy. Dostaliśmy szansę od życia, dostaliśmy miłość. Ona nam pomaga czekać, dotąd dopóki znów nie będziemy mogli popatrzeć sobie w oczy, ona daje nam wiarę i siłę, by wierzyć, że pomimo kilku pstryczków w nos od losu, póki mamy [...]
Przeczytaj cały Post »
Posted in Bez kategorii, Pamiętnik, Wiersze, Wiersze Ani, tagged Miłość, Poezja, tęsknota, Wiersze, Wiersze Ani, Życie on czerwiec 11, 2008 | Brak komentarzy »
Gdy dałam do przeczytania znajomej ten wiersz, odpowiedziała bez ogródek:”Może jakiś mniej optymistyczny wiersz ?”, ale co na to poradzić, gdy słowa same układają się w konkretne zdania, może w ten sposób ukazując głębię naszych myśli, której my sami nie znamy? Może dlatego nie należy ufać nawet samemu sobie.
Wiersz ten napisałam wracając pociągiem od Pawła, [...]
Przeczytaj cały Post »
Dziś będzie szczerze.
Bez ubierania w kwieciste metafory.
Było pięknie. Zbyt mało? Cudownie. Jak zawsze, kiedy o jednym czasie, jednej szerokości i długości geograficznej spotkają się dwie osoby, które jedno serce posiadają na połowę. Jedno serce, które w dwóch miejscach bije, jedno serce, które dwojgu ludziom daje życie.
Kilka dni, które muszą wystarczyć na miesiąc, może dwa. Tak [...]
Przeczytaj cały Post »
Nadszedł nasz upragniony czas.
Nasze kilka dni wydarte nieznośnemu losowi z dłoni i chyłkiem schowane, by ten, czasem, dla kaprysu nam go nie zabrał. Nasze kilka słów wypowiedziane prosto w oczy, a nie w słuchawkę telefonu. Nasz czas nie odliczany szybkimi impulsami.
Nasz czas, choć krótki - to warty wszystkiego.
“Latarnie”
Opiekuj się
każdym skrawkiem ciała
każdym kawałkiem
rozgrzanej skóry
Przygarniaj
pod swe ramiona [...]
Przeczytaj cały Post »
Każdy z nas w swoim życiu, niczym w ubraniach, przebiera w maskach. W różnych miejscach zachowuje się różnie, w innych sytuacjach inaczej. Lecz po co, skoro prawda prędzej czy później wychodzi na jaw?
“Etykieta”
Szelest zdartej etykiety
byłeś drogi
kolorowy
słowem:
byłeś z górnej półki
dłonie małe
krótkie nogi
ledwie ciebie dosięgały
ledwie zapach czuć twój
mogły
ledwie napis przeczytały
co migotał w oczach
wszystkich
którzy tak na palcach stali
zbyt [...]
Przeczytaj cały Post »
Co dziś jest prawdziwym celem człowieka?
Od swoich narodzin, poddawany działaniu otoczenia, najpierw uczy się wszystkiego, potem myśli, że jest właśnie tym jedynym, pełnowartościowym Człowiekiem, a potem doznaje prawdziwego katharsis, bo zostaje wrzucony razem z wszystkimi innymi, których uważał za tych, którzy dopiero się uczą, do jednego wielkiego wora. I szuka swojego miejsca w tym worze, [...]
Przeczytaj cały Post »
Najbardziej ranimy swych najbliższych- usłyszałam kiedyś i ze wstydem przytaknąć tym słowom muszę. Bo czy nie jest tak, że obcym chcemy się przypodobać, a rodzinę swoją traktujemy po macoszemu?
I po macoszemu zdarza nam się traktować własną Matkę. Mamę. Mamusię. Zdarza nam się nakrzyczeć na Nią, przekląć, ignorować, lecz ( jakie to oklepane- ktoś pomyśli [...]
Przeczytaj cały Post »