Za oknem pięknie. We wakacje raczej nie jest możliwym, by od nieba uzyskać tyle słońca, ile jest dziś. Niebo… nie nie, nie jest bezchmurne, białe obłoki tu i tam nadają mu impresjonistycznego wyrazu, niczym kolorowe plamy z obrazów Moneta. Na balkonie, w plastikowych doniczkach mamy kwitną kolorowe kwiaty. Na tle nieba wyglądają bajkowo - takich [...]
Przeczytaj cały Post »
Dziś imieniny Pawła. Choć jesteśmy daleko od siebie i moje Słońce nie będzie miało możliwości obejrzeć tej notatki jeszcze przez co najmniej trzy tygodnie, to umieścić go tutaj jest moim obowiązkiem, a co najważniejsze - przyjemnością. Bo miłość - choć jest szczęściem - niesie za sobą też wiele obowiązków. Szczęśliwych obowiązków.
Pawełku, Misiaczku mój najdroższy, te [...]
Przeczytaj cały Post »
Przeszczepiono nam własne serca. Tak trudno dziś o serce, o serce od drugiego człowieka…a my je dostaliśmy. Dostaliśmy szansę od życia, dostaliśmy miłość. Ona nam pomaga czekać, dotąd dopóki znów nie będziemy mogli popatrzeć sobie w oczy, ona daje nam wiarę i siłę, by wierzyć, że pomimo kilku pstryczków w nos od losu, póki mamy [...]
Przeczytaj cały Post »
Posted in Bez kategorii, Pamiętnik, Wiersze, Wiersze Ani, tagged Miłość, Poezja, tęsknota, Wiersze, Wiersze Ani, Życie on czerwiec 11, 2008 | Brak komentarzy »
Gdy dałam do przeczytania znajomej ten wiersz, odpowiedziała bez ogródek:”Może jakiś mniej optymistyczny wiersz ?”, ale co na to poradzić, gdy słowa same układają się w konkretne zdania, może w ten sposób ukazując głębię naszych myśli, której my sami nie znamy? Może dlatego nie należy ufać nawet samemu sobie.
Wiersz ten napisałam wracając pociągiem od Pawła, [...]
Przeczytaj cały Post »
Dziś będzie szczerze.
Bez ubierania w kwieciste metafory.
Było pięknie. Zbyt mało? Cudownie. Jak zawsze, kiedy o jednym czasie, jednej szerokości i długości geograficznej spotkają się dwie osoby, które jedno serce posiadają na połowę. Jedno serce, które w dwóch miejscach bije, jedno serce, które dwojgu ludziom daje życie.
Kilka dni, które muszą wystarczyć na miesiąc, może dwa. Tak [...]
Przeczytaj cały Post »
Nadszedł nasz upragniony czas.
Nasze kilka dni wydarte nieznośnemu losowi z dłoni i chyłkiem schowane, by ten, czasem, dla kaprysu nam go nie zabrał. Nasze kilka słów wypowiedziane prosto w oczy, a nie w słuchawkę telefonu. Nasz czas nie odliczany szybkimi impulsami.
Nasz czas, choć krótki - to warty wszystkiego.
“Latarnie”
Opiekuj się
każdym skrawkiem ciała
każdym kawałkiem
rozgrzanej skóry
Przygarniaj
pod swe ramiona [...]
Przeczytaj cały Post »
No i cóż. Minęło tak niewiele dni, nawet 1/3 tego, co ma minąć nie minęło, a jest smutno, ciężko, pusto.
Mija każda minuta wolno, stanowczo zbyt wolno niż powinna mijać. Każda godzina, czy spędzona leniwie, czy przepędzona w szkole na lekcjach, każdzieńka z tych minut, samotna czy z przyjaciółmi (choć wiadomo, że ta druga opcja milsza [...]
Przeczytaj cały Post »
Finisz. I nadeszło to, czego baliśmy się najbardziej. Od dziś Pawełkowi musi być do twarzy tylko w wojskowym mundurze, od dziś trzeba zadowolić się zdjęciami i wspólnymi chwilami, które minęły pięknie, lecz zbyt szybko. Od dziś każdy dzień, każda sekunda, minuta, godzina w nocy czy w dzień jest bezustannym czekaniem. Kiedy to przeczytasz, Kochanie? Dobre [...]
Przeczytaj cały Post »
Weekend, jak ze snów. Kłopoty odpływają z nurtem Wisły, deszcze mogą padać ile chcą, tęsknota spada z hukiem z diabelskiego młyna. Dwa dni - tylko Ty, dwa dni - tylko ja. A tyle było obaw, tyle niespokojnych myśli, które jak śnieg, zimne, stopiły się w mgnieniu oka, jakby były ogrzane promieniami słońca, i podlały [...]
Przeczytaj cały Post »
Reymont powiedział kiedyś:“Rzeczywistość jest z tej samej przędzy co i marzenia”. Jeśli ten niewątpliwie wielki pisarz miał pełną słuszność po swojej stronie, to dlaczego my, “przyziemna hołota” (za Mrożkiem), w tej naszej ziemskiej tułaczce wciąż narzekamy na tę naszą, XXI-wieczną ( ale i każdą, bo skargi nie rozwinęły się na przestrzeni wieków, a były cechą [...]
Przeczytaj cały Post »