Nie ma jak to wpływanie zagranicznych kultur na Polaków.
Dynie w google ( to wybaczam, bo w końcu to nie polski koncern ), dynie w hipermarketach ( Carrefour też nie brzmi zbyt polsko ), cukierki i psikusy na ustach ( chyba całkiem polskich, uważam ).
Ale cóż… Globalizacja dotyczy nas wszystkich czy tego chcemy, czy nie ( [...]
Archiwum z październik, 2008
Nie rządaj psikusa od Kostuchy.
Opublikowany w Bez kategorii, Wiersze, Wiersze Ani, Otagowano cukierek, cukierek albo psikus, dynia, globalizacja, halloween, kosa, kostucha, kosynier, pesymizm, poganie, psikus, śmierć październik 31, 2008 | Zostaw Komentarz »
Czasem nagle smutniejesz
Opublikowany w Bez kategorii, Pamiętnik, Poezja, Wiersze, Wiersze Pawła, Otagowano mgła, Miłość, potwór, smutek, Zmiany, łzy, żal październik 27, 2008 | Zostaw Komentarz »
“Twoje Łzy”
.
Patrzę na Ciebie
I widzę tylko łzy
Zasłaniające Miłość i radość
Mgłą smutku
Którą sam stworzyłem
.
Patrzę na siebie
I widzę tylko potwora
Zadającego ból i rany
Smutnego potwora
Którego sam stworzyłem
.
Patrzę na nas
I widzę nasze Serca
Rozdarte wielką odległością
I ziejącą łzami otchłanią
Której nie zakopałem
.
Patrzę znów na Ciebie
I wiem, że zatrzymam łzy
Odsłonię Miłość i radość
Rozwieję mgłę smutku
Którą sam stworzyłem
.
Patrzę znów na siebie
I wiem, że [...]
W moim mieście.
Opublikowany w Bez kategorii, Pamiętnik, Wiersze, Wiersze Ani, Otagowano beton, bruk, chaber, chodnik, dmuchawce, fasola, fotografia, kamienice, koniczyna, Kraków, kwiat, kwiaty, miasto, mieszkańcy, Miłość, nektar, pies, piwonia, Poezja, powój, przyjaciel, pszczoła, Pucek, płatki, Refleksje, rozmyślania, rośliny, serce, spacer, trawa, tęsknota, wiersz, Wiersze, zdjęcie, łańcuch przyczynowo - skutkowy, ślaz, śmierć październik 17, 2008 | Zostaw Komentarz »
Spacerując chodnikiem z moim przyjacielem o czterech łapkach – Puckiem, prawie, że wdepnęłam w kwiat rosnący na chodniku.
Jakie szczęście, że jego płatki silniejsze niż płatki innych roślinek. Jakie to szczęście, że żadna pszczółka – głodomórka nie wyssie z niego nigdy żadnego nektaru. Jakie to szczęście, że nie posiada łodyżki, którą zaraz by zwiał wiatr.
Co [...]
Szkarłatne perły.
Opublikowany w Bez kategorii, Wiersze, Wiersze Ani, Otagowano bó, cierpienie, efemera, handra, krew, Miłość, odwaga, perła, perły, Poezja, Przemyślenia, Refleksje, rozmyślania, serce, strach, słowa rzucane na wiatr, Wiersze, załamanie, Życie październik 12, 2008 | Zostaw Komentarz »
Pisać o życiu nie jest trudno. Wypuścić z ust kilka oklepanych banałów, co jak chmurka ciepłego powietrza w zimie, rozpierzchnie się po kilku sekundach w masie powietrza zimnego jak lód, w masie ludzi zimniejszych od lodu.
Lecz, jakie znaczenia ma ta chmurka ulotna? Jedna z najzwyklejszych w życiu efemer oprócz drobinek kurzu w słońcu, oprócz słów, [...]
I minęło.
Opublikowany w Bez kategorii, Pamiętnik, Wiersze, Wiersze Ani, Otagowano Ania, forografia, fotografia, jesień, kasztany, marzenia, Miłość, nytrzanka, pantha rei, Paweł, pocałunek, Poezja, przemijanie, Przemyślenia, róża, Refleksje, rozmyślania, sen, serce, tęsknota, Wiersze, Wspomnienia, wszystko płynie, zdjęcia, zdjęcie październik 7, 2008 | Zostaw Komentarz »
I minęło. Kilkadziesiąt godzin przypadkiem wyrwanych złośliwemu losowi z rąk. Kilkadziesiąt godzin, a nawet i kilkanaście godzin więcej, by móc się sobą troszkę więcej nacieszyć, by móc się na siebie napatrzeć, by móc przedłużyć troszkę ten fantastyczny sen, który i tak, prędzej czy później, skończy się, lecz, na szczęście, nie – bezpowrotnie.
Minęło wśród kasztanowych ludzików, [...]
Już jutro!
Opublikowany w Pamiętnik, Wiersze, Wiersze Ani, Otagowano dotyk, Miłość, Poezja, powrót, Przemyślenia, Refleksje, rozmyślania, serce, spotkanie, tęsknota, Wiersze październik 2, 2008 | Zostaw Komentarz »
W końcu się zobaczymy. Po drodze do tego spotkania zdążyliśmy się sobie napłakać, wyżalić, pomarudzić, posprzeczać, popuszczać pstryczki w nos, ale przynajmniej się nie nudziliśmy. Nuda przychodzi tylko we śnie, bo nie można wtedy o sobie pomyśleć, bo niby jak? Ale ani chwili nam już nudno nie będzie, bo znowu na króciutki, króciuteńki czas będziemy [...]