Ja tu, Ty w wojsku.
maj 6, 2008 autor Ania
Finisz. I nadeszło to, czego baliśmy się najbardziej. Od dziś Pawełkowi musi być do twarzy tylko w wojskowym mundurze, od dziś trzeba zadowolić się zdjęciami i wspólnymi chwilami, które minęły pięknie, lecz zbyt szybko. Od dziś każdy dzień, każda sekunda, minuta, godzina w nocy czy w dzień jest bezustannym czekaniem. Kiedy to przeczytasz, Kochanie? Dobre 9 miesięcy minie nim znów, jak tego pamiętnego weekendu czas będzie tylko dla nas, czas będzie stawał w miejscu, czas gonić nas nie będzie mógł, bo my przegonimy go. I już go gonimy. Każdy dzień, choć bliski początkowi, przybliża nas do końca. Dramatyzuję? Nie, tęsknię. Za słowami, za dotykiem, za obecnością. Za obecnością kogoś, kogo kocham.
“W poszukiwaniu”
Śladami Twoimi chodzę
w ciepłym piasku zatapiam stopy
w tym piasku,
w którym
i Twoje też tonęły.
Zapachu Twojego szukam
Czasem łapię fałszywe tropy
w tej wodzie
w której
Oczy Twe błysnęły.
Dotyku szukam Twojego
u drzew, co Twoje słowa szepczą
tych drzew
wśród których
i my szeptaliśmy cichutko
Obecności Twojej szukam
Choć chochliki czasu ją depczą
Chodź tu na chwilę
Chodź jeszcze
po zapach, po dotyk, po słowa
po miłość chodź
nawet na krótko.

Albert Einstein:
“Miłość niesie ze sobą wielkie szczęście, o wiele większe od bólu, który przynosi tęsknota”