Należy korzystać z życia. Ech, jak idyllicznie brzmi do zdanie, gdyby tylko nie trzeba było patrzeć na świat realistycznie. Ale trzeba, więc wróćmy na Ziemię. Miałam na myśli po prostu korzystanie z tego, że wróciłam na kilka dni z Wrocławia do Krakowa i surfowanie po internecie, którego, pożal się, Boże, jeszcze tam nie mamy. Ba! Nie mamy nawet komputera. Właśnie to i brak zimowych ciuchów w mojej szafie zmusiło nas do wyjazdu, bo, w przeciwnym razie, nie porywałabym się na wydawanie ostatnich pieniędzy na bilet do Krakowa.
Ale porwałam się i mimo to nie żałuję, choć już w środę trzeba będzie wrócić do normalnego życia, do porannego wstawania, do szkoły, do pracy, której jeszcze nie mamy, do naszego Kosia. do Wrocławia… Życie to ciągłe powroty i już się z tym pogodziliśmy, choć nie zawsze każdy ma do czego wracać. My, na szczęście, mamy i, póki się da, powracamy, a to, co dobre i już za nami, niech też powraca. We wspomnieniach.
Aha, i zostawiam wiersz, a może piosenkę bardziej. Przekaz ma raczej prosty…A może dzięki temu trudniejszy do zrozumienia?
“Szkoła”
Życie to szkoła prawie, jak ogólniak,
Ale ławka dla każdego jest jedna wspólna.
W tej szkole ciężko jest ze ściąganiem,
Bo każdy człowiek ma inne zadanie.
***
Ten chłopak musi zerwać z nałogiem,
Nocami włóczy się po swoim mieście.
Jego dziewczyna z ubogiej rodziny
Czeka na niego pod kinem jeszcze.
Ty widzisz ją, jak czeka wytrwale.
Godzi się ze światem, bo ma nadzieję.
Czy ty potrafisz, jak ona czekać?
Na szczęście,co może wcale nie istnieje?
Ty widzisz, jak ona patrzy na ulice,
Jakby zaraz miał z nich wyrosnąć Bóg.
Jak ty jej powiesz, że to nie ta droga,
Że tej radości odmówić musi znów?
Spójrz na to dziecko, co ją obserwuje:
Akordeon, jak lalę trzyma i strach.
Czy twoja zabawka kiedyś wiedziała,
Że można mieszkać pod dachem z gwiazd?
Ty patrzysz, jak ona naiwnie błaga,
O drobniak, który matka jej zabierze.
Myślisz, że dając, dasz im obu szczęście,
A plama jedną kroplą wody się spierze.
Obok siebie siedzicie w tej szkole.
Ściągi w kieszeniach macie upchane.
Czy wiesz, że oni nie pragną dzwonka?
Bo nim zadzwoni nie wiedzą, co zadane.


![P20-07-09_20.23[1] P20-07-09_20.23[1]](http://aniaipawel.files.wordpress.com/2009/10/p20-07-09_20-231.jpg?w=428&h=320)








